Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

Tintedverry · Zakończone · 205.4k słów

595
Gorące
328.3k
Wyświetlenia
22.6k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

W Ravencrest High wszyscy znają jedną zasadę: trzymać się z daleka od Rydera Aldricha Steinmanna. To najbardziej budzący strach zły chłopak w całej szkole — chłodny, nieobliczalny i całkowicie nietykalny. Kiedy więc zjadliwa plotka grozi zniszczeniem reputacji Raisy Tyli Petrovej, cicha prymuska robi coś niewyobrażalnego — prosi go, żeby udawał jej chłopaka.

To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.

Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?

Rozdział 1

Porcelana spłuczki wciskała mi się w kręgosłup przez cienką uniformową bluzkę.

Nie chowałam się. Przynajmniej taką wersję wmawiałam sobie, siedząc zupełnie nieruchomo w najdalszej kabinie w dziewczęcej toalecie na trzecim piętrze. Po prostu potrzebowałam dziesięciu minut ciszy. Dziesięciu minut, w których jarzeniówki w Crestview Preparatory Academy nie będą mi świecić prosto w twarz, a miażdżący ciężar mojej idealnej średniej nie będzie siedział mi jak kamień na klatce piersiowej.

Podciągnęłam kolana pod brodę, pozwalając, by chłód płytek przeniknął przez moją kraciastą spódnicę. W łazience pachniało tanią waniliową mgiełką do ciała i ostrą, chemiczną nutą cytrynowego wybielacza. Zwykle była pusta na czwartej lekcji. Zwykle.

Ciężki, niepodrabialny łomot otwieranych na oścież masywnych dębowych drzwi odbił się echem od kafelków.

Wstrzymałam oddech.

Obcasy. Nie standardowe mokasyny Crestview. Ktoś przerobił mundurek, co znaczyło, że to ktoś z dość grubym portfelem, by ignorować regulamin stroju bez żadnych konsekwencji.

— Ja tylko mówię, to ma absolutnie sens.

Głos odbił się od luster, piskliwy i ociekający stuprocentową pewnością. Harper Vance. Żołądek wykonał powolny, obrzydliwy przewrót.

— Nie wiem, Harper — odezwał się drugi głos, łagodniejszy, ale równie podekscytowany. Chloe. — Jesteś pewna? To ogromne oskarżenie.

— Och, proszę. — Syk odkręconej wody z kranu, a potem agresywne szarpnięcie papierowego ręcznika. — Pomyśl. Jak inaczej taki przypadek z dobroczynności ze wschodniej strony ma utrzymać 4,2 średniej, pracując w weekendy? Nikt nie jest aż tak mądry, Chloe. Nie bez pomocy.

Palce zacisnęły mi się na materiale spódnicy. Przypadek z dobroczynności. Mówiły o mnie.

— Naprawdę myślisz, że ona sypia z panem Harrisonem? — Głos Chloe opadł do głośnego, teatralnego szeptu. — On ma chyba z czterdzieści lat. I jest żonaty.

Powietrze w moich płucach zamieniło się w szkło. Zacisnęłam powieki, przyciskając knykcie do ust, żeby nie wydać żadnego dźwięku.

— Nie tylko o tym słyszałam, ja to praktycznie widziałam — prychnęła Harper. Jej głos przesunął się bliżej luster. Widziałam ją oczami wyobraźni, jak pochyla się nad umywalkami, nakładając ten półprzezroczysty różowy błyszczyk, który nosiła codziennie. — Sarah zostawiła wczoraj po lekcjach swoją hydroflaskę w sali od AP Calc. Kiedy wróciła po nią, drzwi były zamknięte. Zajrzała przez okienko w drzwiach? Raisa Petrova stała tuż obok biurka Harrisona. On podawał jej grubą manilową teczkę, a ona się do niego uśmiechała. Tak, uśmiechała się uśmiechała.

— Teczka?

— Klucze odpowiedzi do midtermu, oczywiście. I Sarah mówiła, że miał poluzowany krawat. — Harper wrzuciła ręcznik papierowy do kosza z głuchym stukiem. — To obrzydliwe. Ona dosłownie handluje przysługami, żeby utrzymać stypendium naukowe. To kompletnie unieważnia wyścig o tytuł najlepszej absolwentki.

— Czekaj. — W głosie Chloe zabrzmiała panika. — Jeśli ona oszukuje i dostanie tytuł najlepszej absolwentki zamiast ciebie...

— Nie dostanie. — Ton Harper spłaszczył się, pozbawiony całej tej zwyczajowej, sztucznej słodyczy. To był głos kogoś, kto trzyma zapałkę nad kałużą benzyny. — Moja matka jest w zarządzie PTA. Już wysłałam jej SMS-a z tym, co Sarah widziała. Zanim dziś zadzwoni ostatni dzwonek, dziekan będzie miał pełny raport na biurku. Zabiorą jej stypendium. Wyrzucą ją ze szkoły przed piątkiem.

W uszach zaczęło mi dzwonić wysokim, piskliwym tonem, zagłuszając jednostajne kapanie cieknącego kranu w umywalce obok.

Wyrzucona.

To słowo miało w ustach smak miedzi. Moje stypendium nie było tylko kawałkiem papieru; było całym moim życiem. Było godzinami, które moja matka spędzała, biorąc dodatkowe zmiany w barze, tylko po to, żeby zapłacić za moje podręczniki. Było snem, z którego rezygnowałam, imprezami, na które nigdy nie chodziłam, absolutnym, sięgającym kości wyczerpaniem, z którym żyłam każdego dnia, żeby udowodnić, że zasługuję na miejsce wśród tych ceglanych murów porośniętych bluszczem.

— Boże, aż mi jej prawie szkoda — wymamrotała Chloe, choć wcale nie brzmiała, jakby było jej przykro.

— Nie przesadzaj — warknęła Harper. — Śmieci prędzej czy później same się wynoszą. Chodź, spóźnimy się na francuski.

Drzwi kliknęły przy otwieraniu, ciężko westchnęły na zawiasach i zatrzasnęły się.

Cisza, która po tym zapadła, była dusząca.

Przez długi czas się nie ruszałam. Ręce trzęsły mi się tak bardzo, że kiedy w końcu sięgnęłam, żeby odsunąć zasuwkę w drzwiach kabiny, metalowy skobel głośno zagrzechotał o framugę. Popchnęłam drzwi i chwiejnym krokiem wyszłam do głównej części łazienki.

Oparłam dłonie o zimny marmur umywalek i spojrzałam w lustro.

Dziewczyna, która na mnie patrzyła, była jak duch. Moja skóra była niemal przezroczysta, podkreślając ciemne, sine cienie pod brązowymi oczami. Krawat od mundurka miałam idealnie prosty, kołnierzyk idealnie usztywniony. Przez trzy lata budowałam nieprzeniknioną fortecę perfekcji, żeby nikt w tej szkole nigdy nie mógł spojrzeć na mnie z góry.

A Harper Vance spaliła ją doszczętnie w dwuminutowej rozmowie.

Spanie z panem Harrisonem. Sama absurdalność tego sprawiła, że w gardle wezbrał mi pusty, histeryczny śmiech. Jeszcze wczoraj byłam na jego lekcji. Odbierałam dodatkowe arkusze za dodatkowe punkty, które poprosił mnie, żebym sprawdziła, bo wiedział, że potrzebuję godzin prac społecznych. Podał mi teczkę. Uśmiechnęłam się i mu podziękowałam.

Ale w Crestview prawda nie miała znaczenia. Plotki były jedyną walutą, która miała jakąkolwiek realną wartość. Gdyby matka Harper poszła do dziekana, wszczęliby „śledztwo”. Spojrzeli by na moje idealne wyniki i nagłe, dyskretne spotkania z nauczycielami, a potem przekręcili wszystko po swojemu. Dyrekcja nie zaryzykowałaby skandalu z udziałem rodzin, które płaciły najwięcej. Po cichu poprosiliby mnie, żebym odeszła, żeby uniknąć złej prasy.

Ścisnęłam krawędź umywalki tak mocno, aż kostki palców zbielały mi do bólu.

Nie mogłam po prostu temu zaprzeczyć. Zaprzeczenie biednej dziewczyny przeciwko bogatej dziewczynie było z góry przegraną walką. Potrzebowałam dowodu, że moja uwaga była skupiona gdzie indziej. Potrzebowałam alibi tak szczelnego, tak bezdyskusyjnie odwracającego uwagę, żeby sam pomysł, że mogłabym choćby drugi raz spojrzeć na nauczyciela rachunku różniczkowego w średnim wieku, stał się najgłupszą rzeczą, jaką ktokolwiek kiedykolwiek usłyszał.

Potrzebowałam, żeby szkoła spojrzała na mnie i zobaczyła coś zupełnie innego.

Odepchnęłam się od umywalki i podniosłam z podłogi ciężki plecak. Pasek wbił mi się w ramię, przywracając kontakt z rzeczywistością. Dzwonienie w uszach powoli cichło, zastępowane przez równy, spanikowany łomot własnego serca.

Nie miałam kapitału społecznego. Nie miałam bogatych rodziców, którzy mogliby grozić radzie szkoły.

Ale miałam logikę. A logicznie rzecz biorąc, skandal można było pogrzebać tylko większym skandalem.

Pociągnęłam ciężkie dębowe drzwi i wyszłam na pusty, zalany słońcem korytarz. Do końcowego dzwonka zostały dokładnie cztery godziny. Miałam cztery godziny, żeby znaleźć sobie tarczę.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

314.2k Wyświetlenia · Zakończone · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

839.5k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.2m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Swatka dla dzieci

Swatka dla dzieci

58k Wyświetlenia · Zakończone · Natalia Ruth
Zdradzona przez mojego ojca i przyrodnią siostrę, zostałam zmuszona do jednorazowej przygody z Charlesem Windsor. Uciekając z domu, wkrótce odkryłam, że noszę jego trojaczki.
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

94.6k Wyświetlenia · Zakończone · Calista York
Trzy dni przed zaręczynami przyłapała swojego narzeczonego i przyrodnią siostrę na zdradzie, co złamało jej serce. W strugach deszczu, mężczyzna, który ją kochał, podniósł ją, mówiąc: "W końcu cię znalazłem." Po jednorazowej nocy, pośpiesznie się pobrali. Wkrótce odkryła, że jest Ministrem Finansów i prezesem największego konglomeratu. Jednocześnie zdała sobie sprawę, że straciła osiem lat wspomnień, a jej tożsamość wydawała się niezwykle wyjątkowa...
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA

64.2k Wyświetlenia · Zakończone · chalista saqila
„Potrzebuję męża w trzy dni, albo stracę wszystko”.

Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,

Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.

Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.

Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.

Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.2k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

Mój Fałszywy Chłopak Jest Szkolnym Bad Boyem

328.3k Wyświetlenia · Zakończone · Tintedverry
W Ravencrest High wszyscy znają jedną zasadę: trzymać się z daleka od Rydera Aldricha Steinmanna. To najbardziej budzący strach zły chłopak w całej szkole — chłodny, nieobliczalny i całkowicie nietykalny. Kiedy więc zjadliwa plotka grozi zniszczeniem reputacji Raisy Tyli Petrovej, cicha prymuska robi coś niewyobrażalnego — prosi go, żeby udawał jej chłopaka.

To, co miało być prostą umową, szybko przeradza się w największy skandal na kampusie. Ukradkowe spojrzenia zamieniają się w przeciągające się dotknięcia, a udawane pocałunki zaczynają brzmieć niebezpiecznie prawdziwie. Ale Raisa nie zna prawdy — Ryder nigdy nie zgodził się jej pomóc z dobroci serca. Zgodził się, bo od lat potajemnie jest w niej zakochany… a teraz, kiedy wreszcie jest jego, choćby tylko na niby, nie ma najmniejszego zamiaru jej wypuścić.

Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, wszystko, co wspólnie zbudowali, zaczyna pękać. Czy Raisa ucieknie przed chłopakiem, którego wszyscy się boją, czy zrozumie, że za jego niebezpieczną reputacją kryje się jedyna osoba, która kiedykolwiek naprawdę ją kochała?
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

243.7k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

756.1k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Śmierć przez Oddychanie

Śmierć przez Oddychanie

11k Wyświetlenia · Zakończone · arianniahrain
Gdy śmiercionośny wirus zniszczył cywilizację, z ruin powstał nowy świat — świat rządzony przez Alfów.

Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.

Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.

Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.

W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.

Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.

To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.

Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?

A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?

To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.

Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.