Rozdział 395, którego poparcie nie jest zwyczajne

„Nie ma mowy, serio ona jest takim typem?”

„Też mi się w to nie chce wierzyć. Przecież jest oficjalną dziewczyną pana Hamiltona. No chyba pan Hamilton nie ma aż tak beznadziejnego rozeznania, co?”

Ledwo te słowa padły, a już zagłuszyły je szydercze głosy.

„Zoey sama wyszła i ją zdemaskowała. Jak ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie