Mój miliarder były mąż błaga

Mój miliarder były mąż błaga

Jennifer · W trakcie · 684.1k słów

591
Gorące
87k
Wyświetlenia
2.3k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Przez cztery lata małżeństwa Olivia była w rodzinie Johnsonów najbardziej pomijaną synową, znosząc upokorzenia ze strony męża i jego pierwszej miłości. Kiedy babcia zmarła, wyrzucono ją z domu na zbity pysk. Wszyscy czekali, aż zaliczy spektakularny upadek, ale nie mieli pojęcia, że tak naprawdę jest genialną lekarką, którą bogata rodzina sprytnie uwięziła w złotej klatce!

Gdy odzyskała swoją karierę, narobiła takiego szumu w świecie medycznym, że mówiło o niej pół Polski, a wokół niej zaczęła kręcić się śmietanka towarzyska. Jej były mąż, Michael Johnson, w końcu zrozumiał, ile naprawdę była warta, i aż go ścisnęło w środku z żalu, ale ona odpowiedziała mu tylko lodowatym uśmiechem: „Michael, a ty w ogóle na mnie zasługujesz?”

Rozdział 1

Na pogrzebie swojej babci Michael Johnson powinien był stać u boku żony. Zamiast tego Olivia Smith patrzyła, jak jej mąż zabawia swoją pierwszą miłość, Sophię Brown, zamieniając tę podniosłą uroczystość w coś, co przypominało ogłoszenie zaręczyn. Kompletnie ignorował Olivię i ich trzyletnią córkę, Biankę.

Kaplica pękała w szwach od ważnych osobistości ze świata polityki i biznesu, a ich obecność ściągnęła całą chmarę mediów. Błyski aparatów cięły powietrze bez wytchnienia, łapiąc każdy kadr pod publiczkę. Szepty ruszyły niemal od razu.

— To pani Johnson? Dobrze przy nim wygląda.

— Nie, to nie ona. Ona jest panią Johnson — stoi przy portrecie.

— Co? To kto jest tą kobietą przy panu Johnsonie?

— Sophia Brown, jego pierwsza miłość. Właśnie wróciła z zagranicy, teraz to pani prezes, wielka ryba.

— Słyszałam, że pani Johnson wcisnęła się w to małżeństwo, bo miała względy u starej pani Johnson. Rozbiła Michaela i Sophię.

— Rozbijaczka… Nic dziwnego, że nawet na nią nie spojrzy.

Te ściszone, jadowite słowa wbiły się w żałobę Olivii jak szpilki. Uniosła wzrok i natknęła się na morze pogardliwych spojrzeń, aż w końcu jej wzrok zatrzymał się na Michaelu. Stał przed portretem babci, wysoki i nieprzystępny w czarnym garniturze, z przystojną twarzą zastygłą w masce chłodnego smutku. Ale kiedy patrzył na Sophię, lód w jego oczach jakby puszczał, ustępując miejsca ledwie dostrzegalnemu przebłyskowi ciepła. Potem odprowadził Sophię i jej syna, żeby złożyli hołd, ani razu nie zerkając w stronę Olivii czy własnej córki.

Gorycz zalała serce Olivii. Ich małżeństwo było pomysłem babci Emily. Lata temu wypadek samochodowy sprawił, że Michael stracił sprawność w nogach, a w nim samym coś pękło i już się nie skleiło. Olivia, jako terapeutka, została zatrudniona, by mu pomóc. To ona krok po kroku wyciągała go z czarnej dziury, opatrywała nie tylko ciało, ale i to, co w nim było najbardziej kruche, aż w końcu wyrwała go z uścisku depresji.

W noc, kiedy wreszcie znów zaczął chodzić, rodzina urządziła świętowanie. Pijany i oszołomiony szczęściem trzymał ją w ramionach, szepcząc jej imię. Ona, zalana radością po brzegi, oddała mu wtedy wszystko.

Później zaszła w ciążę i na naleganie Emily wzięli ślub. Teraz ich córka miała trzy lata, a Olivia po raz pierwszy w życiu usłyszała o jakiejś „pierwszej miłości”.

Do jej głowy wpełzła lodowata wątpliwość. Tamtej nocy… czy on naprawdę wołał jej imię, czy imię Sophii?

Jej myśli przerwał Michael, kiedy w końcu do niej podszedł, z ponurą miną. — Media są wszędzie — ostrzegł, głosem niskim i ostrym jak brzytwa. — Pilnuj Bianki. Nie życzę sobie żadnych problemów na pogrzebie mojej babci.

Ciepło, które przed chwilą okazywał Sophii, zniknęło bez śladu, zastąpione znajomą, mrożącą krew obojętnością. Serce Olivii jakby skute zostało lodem. Miała tysiąc pytań, ale to nie był ani czas, ani miejsce. Dla Emily musiała zachować spokój i nie dolewać oliwy do ognia. Bez słowa ujęła Biankę za rękę i poprowadziła ją do rodzinnego saloniku.

Michael zmarszczył brwi na jej milczenie, ale odwrócił się z powrotem do Sophii, której oczy były czerwone od płaczu. Podał jej swoją chusteczkę — gest niedorzecznie czuły jak na tę okoliczność, który natychmiast ściągnął na nich uwagę wszystkich.

Nikt nie zauważył, jak mały chłopiec wymknął się i ruszył w stronę saloniku.

Olivia uspokajała cichą Biankę, kiedy drzwi nagle się otworzyły z hukiem. Wszedł Aiden, syn Sophii, krocząc pewnym siebie, bezczelnym krokiem. Wlepił wzrok w Biankę, a na jego twarzy pojawił się okrutny, złośliwy uśmieszek.

— To córka tatusia Michaela? — zakpił. — Słyszałem, że ma coś nie tak z głową. To prawda?

Olivia znieruchomiała. Jak na dziecko, te słowa były przerażająco jadowite. I nazwał Michaela „tatusiem”?

— Kto cię nauczył tak mówić? — zażądała, odruchowo zasłaniając Biankę. Autyzm Bianki był sprawą prywatną. Skąd on mógł o tym wiedzieć?

Aiden brnął dalej, rozzuchwalony. — Czemu ona nie mówi? Jest niema? Czy po prostu głupia? Nic dziwnego, że tatuś Michael jej nie lubi.

W Olivii eksplodowała matczyna wściekłość. — Ty niewychowany bachorze! Wynocha! — Chwyciła go za ramię, żeby wyciągnąć z pokoju, desperacko próbując ochronić Biankę przed jego toksycznymi słowami.

— Nigdzie nie idę! — wrzasnął Aiden, wyrywając się jej. — Tatuś Michael będzie lubił tylko mnie!

Zaczął drzeć się wniebogłosy, a zamieszanie natychmiast ściągnęło uwagę. Ludzie z mediów popędzili w stronę saloniku z uniesionymi kamerami. Nagle pojawił się Michael i zatrzasnął drzwi tuż przed ich nosami. Spojrzał na Olivię z góry, a w jego głosie aż kipiała furia.

— Co ty wyprawiasz? Puść Aidena. Natychmiast!

— Obraził Biankę! — krzyknęła Olivia, a jej głos drżał od złości. — Próbowałam tylko, żeby stąd wyszedł!

— Nie rób z siebie pośmiewiska — warknął Michael, z lodowatą niewiarą w oczach. — Aiden dopiero ją poznał. Czemu miałby ją obrażać?

Nawet nie chciał słuchać — jakby wymierzył jej policzek. Olivia opuściła ręce. On nigdy jej nie uwierzy. To uderzyło ją z taką siłą, że serce zapadło jej się w zimną, bezdenną otchłań. Odwróciła się i przyciągnęła Biankę do siebie, obejmując ją mocno.

Reszta rodziny Johnsonów dotarła chwilę później, z twarzami zastygłymi w pogardzie.

— Olivia, naprawdę musisz robić sceny, akurat dzisiaj, w taki dzień? — oskarżyła ją Amelia, matka Michaela.

— Zżera cię zazdrość o Sophię — syknął jego brat, Chase. — Robisz burdy na pogrzebie babci. Jak ci się nie podoba, to się wynoś!

Ani jedna osoba nie stanęła w jej obronie.

— Za chwilę zaczyna się rodzinny hołd — powiedział Michael tonem, który nie dopuszczał sprzeciwu. — Nie rób już więcej problemów.

Gorzki śmiech wyrwał się Olivii z ust. — A ja w ogóle jestem dla was rodziną? Bronicie dzieciaka, który obraża naszą córkę, a mnie nawet nie chcecie wysłuchać. W ogóle obchodzi was Bianca?

Jej oczy, pełne bólu i świeżo odnalezionej determinacji, spotkały się z jego spojrzeniem. — Michael… pożałujesz tego.

Nie mówiąc już nic, wzięła Biankę na ręce i wyszła z pogrzebu, zostawiając za sobą jego wściekłą, pociemniałą twarz.

Na zewnątrz lodowaty wiatr uderzył ją jak policzek, ale to i tak było nic w porównaniu z bólem w sercu. Cztery lata ich małżeństwa — zbudowane na czymś, co teraz wiedziała, że było kłamstwem — rozsypały się w drobny mak.

Kłamstwo dobiegło końca. Pora się obudzić.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Własność Foki Wojennej

Własność Foki Wojennej

259.9k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
Kurwa, OSTRZEŻENIE!!!!!!! NIE DLA OSÓB PONIŻEJ OSIEMNASTU LAT! TREŚCI EROTYCZNE********************************************Wpycha mi do ust dwa palce. „Ssij. Zrób je dla mnie ładnie mokre”.

Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.

Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.

„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.

Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.

Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.

Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.

Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.

Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

502k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

525k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

98.5k Wyświetlenia · W trakcie · regalsoul
"Moja siostra grozi, że zabierze mi partnera. A ja pozwalam jej go zatrzymać."
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.


Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

54.8k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

19.7k Wyświetlenia · Zakończone · Beauty m.j
POLICZEK

„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”

„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”

Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.

Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.

Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.

Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.

Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:

„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”

Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.

Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.

Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:

Lucien może urodzić dziedzica.

A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

787.3k Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

534.6k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

309.8k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

94k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Niemoralna propozycja miliardera

Niemoralna propozycja miliardera

101.9k Wyświetlenia · Zakończone · Sunscar
„Mam propozycję.” Nicholas delikatnie głaskał moją skórę, patrząc na mnie. „Chcę mieć dzieci. I chcę, żebyś mi w tym pomogła.” Chciał, żebym dała mu dziecko! „W zamian dam ci wszystko, czego tylko zapragniesz.”


Osierocona i bez miejsca, które mogłaby nazwać domem, Willow miała tylko jedną szansę na szczęście – pójść na studia. Kiedy jej stypendium przepadło, mogła tylko skontaktować się z Nicholasem Rowe, tajemniczym i wręcz grzesznym miliarderem, aby dał jej pieniądze, które jej się należały.

Skąd mogła wiedzieć, że nie tylko będzie skłonny sfinansować jej edukację, ale także chciał, aby została matką jego dzieci! To nie było częścią planu. Ale w obliczu pokusy, Willow mogła tylko przyjąć nieprzyzwoitą propozycję i wpaść w sidła starszego mężczyzny.

Czy ich związek przetrwa? Co się stanie, gdy duchy przeszłości Nicholasa pojawią się, by rozdzielić parę? Czy przetrwają burzę?
Uzależniony od Niej

Uzależniony od Niej

125.2k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Przez trzy lata robiłam wszystko, aby zdobyć serce Aleksandra, tylko po to, by skończyć z nieuleczalnym rakiem i druzgocącą wiadomością, że jego pierwsza miłość wraca do domu.

Ściskając w ręku diagnozę medyczną, podpisałam papiery rozwodowe i odeszłam od życia, które budowałam przez trzy lata, zostawiając wszystko dla niego i jego prawdziwej miłości.

Ale wtedy stało się coś niespodziewanego—Aleksander porzucił swoją zimną maskę i oszalał, szukając mnie wszędzie.

Twierdził, że nigdy nie kochał nikogo poza mną...