Rozdział 400 Jej twardy obrońca

Gdy tylko Charlotte to powiedziała, jakby sama jeszcze bardziej w to uwierzyła. Tak, właśnie tak trzeba mówić!

Kim w ogóle był ten Andrew? Kiedy chciał się z kimś rozprawić, było to dla niego tak proste jak rozdeptać mrówkę.

Wymyślanie faktów nie było dla niego żadnym problemem!

Byleby tylko upar...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie