Rozdział 132

Beta Alex

No, no, no… a cóż to my tu mamy? W chwili, gdy słyszę jego głos, krew natychmiast zaczyna mi się gotować ze złości. Trzeba mieć jaja, żeby tu przyłazić. Człowiek by pomyślał, że użyje mózgu i spierdoli, póki ma okazję, ale nie — nie ten idiota. On po prostu ciągle wraca po więcej.

— Co t...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie