
MÓJ NIEWOLNIK OMEGA
Becky J · W trakcie · 216.5k słów
Wstęp
— Przepraszam, ale chyba zaszła pomyłka. Nie ma mowy, żeby ten obrzydliwy niewolnik Omega był twoim partnerem. Musisz mylić go z jednym z moich prawdziwych ludzi w tym pokoju.
Alpha Jack zwraca się do mnie z nieukrywanym obrzydzeniem wymalowanym na twarzy, a to wcale nie pomaga ugasić szalejącej złości, którą czuję — płonie w moich żyłach jak ogień.
Nazywam się Savannah Leigh Johnson, mam osiemnaście lat i jestem najmłodszą córką Alfy i Luny z watahy Blue Lake. Nie spieszy mi się do poznania swojego partnera — aż do chwili, gdy wybieram się z rodziną do watahy Blood Moon i znajduję swojego partnera. Theo jest Omegą... katowaną na śmierć.
Nazywam się Theo Marco Rossi. Mam dwadzieścia sześć lat i jestem niewolnikiem Omega we watasze Blood Moon. Gdy tylko Alpha Jack z Blood Moon kładzie na Savannah oczy, natychmiast postanawia, że zostanie jego wybraną partnerką, i zrobi wszystko, żeby mi ją odebrać...
Czy Savannah zdąży uratować swojego partnera, czy też on umrze, zanim ona dostanie szansę go poznać? I jak Savannah poradzi sobie z Alfą Jackiem oraz jego planami, by uczynić ją swoją wybraną Luną?
Rozdział 1
Savannah
– Jesteś gotowa, Savannah? Musimy już jechać, czeka nas długa droga! – krzyczy po raz dziesiąty tego ranka moja mama, Sophia.
– Tak, mamo, już schodzę! – odkrzykuję, siedząc na łóżku i czytając moją ulubioną książkę. Szczerze mówiąc, jestem gotowa do wyjścia od dobrej godziny, ale sama myśl o ośmiogodzinnej podróży samochodem z rodziną natychmiast przyprawia mnie o ból głowy.
Nie chodzi o to, że nie lubię swojej rodziny. Lubię – kocham ich bardziej niż własne życie i bez wahania oddałabym życie, żeby chronić któregokolwiek z nich. Ale osiem godzin, podczas których Logan, Levi i Noah gadają o dziewczynach, futbolu i szukaniu swojej bratniej duszy, zawsze kończy się kłótniami, a moi rodzice drą się na nich, żeby byli ciszej, jednocześnie wyśpiewując z całych sił hity popu z lat osiemdziesiątych z przodu samochodu. Niech bogini błogosławi moje air podsy – przynajmniej na jakiś czas mogę zagłuszyć hałas, zaszyć się w ulubionej playliście i próbować czytać.
Będę tęsknić za moją najlepszą przyjaciółką, Mią, i za moją siostrą Emmą. Ona nie może jechać, bo wcześniej obiecała, że pójdzie na ślub swojej przyjaciółki Gabby, który jest za cztery dni. Nas nie będzie przez dwa tygodnie, więc oczywiście nie dałaby rady ogarnąć obu wyjazdów, ale w porządku – zabierze ze sobą swoją najlepszą przyjaciółkę Paige oraz Mię, więc nie będzie sama, a przy okazji pomoże prowadzić sforę razem z Betą Kyle’em, równolegle z uczestnictwem w weselu Gabby.
Nazywam się Savannah Leigh Johnson, mam osiemnaście lat i jestem najmłodszą córką Alfy i Luny sfory Blue Lake.
Moi rodzice to Luna Sophia i Alfa Jake Johnson. To najlepsi ludzie, jakich znam. Wspaniali rodzice i niesamowici przywódcy naszej sfory.
A potem jest moje rodzeństwo. Emma jest najstarsza z nas wszystkich. Tak naprawdę nie jest naszą siostrą z krwi, ale mama i tata wychowują ją od siódmego roku życia, więc jest naszą siostrą pod każdym względem, który się liczy. Właśnie skończyła trzydzieści lat i jest absolutnie piękna. Rok po tym, jak pojawiła się Emma, urodzili się moi bracia bliźniacy, Logan i Levi. Mają dwadzieścia dwa lata i są przyszłymi Alfami naszej sfory. No i jest Noah. Prawie ma dwadzieścia, choć wygląda na dużo starszego. Moje rodzeństwo doprowadza mnie do szału częściej, niż powinno, ale jesteśmy wobec siebie chorobliwie wręcz opiekuńczy i kocham więź, która nas łączy.
– Savannah Leigh Johnson, rusz swój tyłek po tych schodach natychmiast, nie zmuszaj mnie, żebym tam weszła! – Teraz naprawdę muszę się ruszyć. Moja mama jest najżyczliwszą kobietą na świecie, ale lepiej jej nie wkurzać. Wkładam książkę do torby i idę do SUV-a. Przed domem stoi sznur gotowych do drogi pojazdów: nasze rodzinne i reszta, wypełniona trzydziestoma wojownikami do ochrony oraz piętnastoma wilczycami, które liczą na znalezienie swoich bratnich dusz w sforze, którą odwiedzamy. Kiedy wsiadam i wszyscy mamy zapięte pasy, ruszamy w trasę.
Niech zacznie się zabawa.
Dwie godziny do końca, aż wreszcie uwolnimy się z tego samochodu. Na szczęście udało mi się przeczytać kilka rozdziałów książki i zaliczyć czterogodzinną drzemkę – brawo ja! Logan i Levi właśnie kłócą się o to, która dziewczyna-celebrytka jest najgorętsza, co mnie wcale nie dziwi. Zawsze znajdą coś, o co mogą się spierać, gdy gdzieś jedziemy. Robią się coraz głośniejsi, aż jedno spojrzenie mojej mamy sprawia, że obaj natychmiast milką.
– Jak Noah potrafi spać, kiedy wy się kłócicie tuż obok niego, tego nigdy nie zrozumiem – burczę do bliźniaków.
Obaj patrzą na Noaha i wybuchają śmiechem. Nawet nie muszę pytać, z czego się śmieją – już wiem, że zrobili mu jakiś numer, kiedy spał. U nas zawsze tak jest, a im jesteśmy starsi, tym gorsze robią się te kawały. Uwierzcie mi.
Kiedyś Noah postanowił włożyć gumę do żucia do mojej szczotki do włosów... Minęło osiem miesięcy, zanim moje włosy odrosły do normalnej długości. Ale ten palant za to zapłacił — uśmiecham się od ucha do ucha na wspomnienie jego miny tamtego ranka, kiedy obudził się z trwale jaskraworóżowymi włosami. Kiedy oni dalej zrywają boki ze śmiechu, pochylam się i zerkam na Noaha.
— O mój Boże... to genialne. Zabije cię, jak to zobaczy.
Oni są martwi.
— Zdjęcia już zostały wrzucone. — Logan promienieje z dumą.
O cholera, za to też mu się dostanie.
— Chcę, żebyście wszyscy zachowywali się jak najlepiej podczas wizyty w watasze Blood Moon. Mówię poważnie! — krzyczy tata z przodu.
— Nadal nie rozumiem, czemu musimy tam jechać, tato. Alpha Jack poprosił o to spotkanie, więc to on powinien przyjechać do nas — odkrzykuje mu Logan.
— Tak, zwykle to alfa, który prosi o spotkanie, podróżuje, ale Alpha Jack jest alfą dopiero od dwóch miesięcy. Nikt nie spodziewał się, że to on zostanie alfą, on sam również. Ma tylko szesnaście lat, biedny chłopak. To ogromna odpowiedzialność. Wy dwaj dobrze wiecie, ile to pracy, chłopcy, a przecież jesteście do tego szkoleni i przygotowywani. Alpha Jack nie miał żadnego szkolenia, potrzebuje pomocy i sojuszników, jeśli ma mieć jakąkolwiek szansę sobie poradzić. Nie stanowi zagrożenia ani dla nas, ani dla naszej watahy, więc odbycie tej podróży tym razem nie jest problemem.
— Nie pomyślałem o tym, masz rację, tato.
Bliźniacy szybko się z nim zgadzają.
— A może moje dzieci w końcu spotkają tam swoje pary — mówi mama z bąbelkiem ekscytacji w głosie.
Nie mogę się powstrzymać i przewracam oczami na ten jej podekscytowany ton.
Rozpoczęcie tradycyjnej kłótni o pary za 3... 2... 1...
— Moja para będzie najprzystojniejsza — odzywa się Levi.
— Phi, nie ma mowy, stary — ripostuje Logan.
O rany, zaczyna się.
— Każdy z nas będzie uważał swoją parę za najładniejszą, idioci. Tak to działa — prycha Noah.
— Kogo nazywasz idiotą, barani łbie?! — wrzeszczy Levi.
— Odpierdol się, kudłaty tyłku! — odkrzykuje Noah.
Rozpoczęcie mamy stawiającej ich do pionu za 3... 2... 1...
— Język! Jeśli usłyszę jeszcze jedno brzydkie słowo w tym cholernym samochodzie z ust któregokolwiek z was, chłopcy, będziecie biegać dwadzieścia mil każdego ranka przez cały nasz pobyt. Czy wyrażam się jasno?
Kocham moją mamę.
— Przepraszam, mamo...
— Przepraszam, mamusiu...
— Przepraszam, proszę pani...
— Levi, Logan, czemu ciągle prowadzicie tę samą kłótnię, skoro wiecie, że istnieje szansa, że skończycie z tą samą parą, bo jesteście bliźniakami?
— Ach, Sav, to tylko zabawa, nic więcej. Wiemy, że najpewniej będziemy dzielić tę samą parę. Zresztą to nieważne, bo i tak będzie kochała bardziej mnie, no przecież — wyśpiewuje Levi.
— Chyba cię pojebało! — prycha Logan.
— Logan, twoje dwadzieścia mil zaczyna się jutro rano! — pada mało zachwycony głos mamy.
— Hahaha, tak! — Wszyscy wiemy, że Levi zrobił to specjalnie.
— Zrobiłeś to celowo, prawda?
— Jasne, że tak. Miłego biegania, stary.
— Będziesz mu towarzyszył, Levi, obaj zaczynacie jutro o ósmej rano — oznajmia mama śpiewnym tonem.
— Ale ja nie przeklinałem.
— Nie, ale celowo wpakowałeś brata w kłopoty.
Levi i Logan zapadają się w obrażone milczenie na najwyższym poziomie. No cóż, to ich uciszyło. Reszta z nas nie może powstrzymać śmiechu. Mogą mieć dwadzieścia dwa lata, ale obrażać się potrafią jak rasowe maluchy.
— Ile jeszcze, tato? — krzyczę w stronę przodu SUV-a.
— Powinniśmy dojechać za jakieś półtorej godziny, motylku.
Tata odpowiada mi przezwiskiem, którym nazywa mnie od niemowlęctwa. Kocham motyle tak długo, jak tylko sięgam pamięcią. Podobno nawet jako niemowlę je uwielbiałam. Uśmiecham się do taty i wkładam AirPodsy, włączając na telefonie swoją ulubioną playlistę. Opieram głowę, zamykam oczy i rozluźniam ciało, podczas gdy dalej jedziemy.
Gdybym tylko wiedziała, jak bardzo ta podróż zmieni moje życie.
Ostatnie Rozdziały
#146 Rozdział 146
Ostatnia Aktualizacja: 7/9/2026#145 Rozdział 145
Ostatnia Aktualizacja: 7/9/2026#144 Rozdział 144
Ostatnia Aktualizacja: 7/9/2026#143 Rozdział 143
Ostatnia Aktualizacja: 7/9/2026#142 Rozdział 142
Ostatnia Aktualizacja: 7/9/2026#141 Rozdział 141
Ostatnia Aktualizacja: 7/9/2026#140 Rozdział 140
Ostatnia Aktualizacja: 7/9/2026#139 Rozdział 139
Ostatnia Aktualizacja: 7/9/2026#138 Rozdział 138
Ostatnia Aktualizacja: 7/9/2026#137 Rozdział 137
Ostatnia Aktualizacja: 7/9/2026
Może Ci się spodobać 😍
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO
Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”
Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”
Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.
Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”
——
Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.
Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.
Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.
Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Sekret Surogacji
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Własność Foki Wojennej
Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.
Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.
„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.
Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.
Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.
Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.
Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.
Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Zły Alfa
ZAWIERA TEMATY EROTYCZNE I BDSM
Był bardzo zły. Patrzył na mnie, jakby chciał mnie zgwałcić albo uderzyć w twarz.
"Mogę wyjaśn- "
Przerwał mi.
"Byłaś bardzo, bardzo niegrzeczna, kiciu. Nie masz pojęcia, przez co przeszedłem."
Jego uścisk na mojej szyi się zacieśnił, dusząc mi przełyk.
"Rozbieraj się."
To słowo wyrwało mnie z szoku. "Co- "
"Licze do trzech, jeśli tego nie zrobisz, rozerwę twoje ubrania - 1."
Czy to naprawdę się dzieje?
"2."
Myślałam, że jest gejem.
"3."
Emara, 21-letnia kobieta, która przebrała się za mężczyznę, aby dostać pracę w międzynarodowej firmie.
Ale nie wiedziała...
Szef jest niesamowicie przystojny.
Nie jest człowiekiem.
Ona jest jego partnerką.
.
Co się stanie, gdy Wielki Zły Wilk spotka swoją partnerkę?
.
Jak zareaguje, gdy dowie się, że jego partnerka to mężczyzna, a nie kobieta?
.
Co się stanie, gdy prawda wyjdzie na jaw? Kto utonie? Kto wypłynie?
SEQUEL ZAWARTY W KSIĄŻCE!
Wzlot Brzydkiej Luny
Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.
To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.
Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.
Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.
Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.












