105

Kenzo uklęknął na jedno kolano, trzymając mnie delikatnie w swoich ramionach. Jego dłoń poruszała się kojąco po moich plecach, próbując uspokoić drżenie, które mnie ogarnęło. Powoli moje ciało zaczęło się uspokajać, a ja odzyskałam zmysły. Ale gdy tylko zdałam sobie sprawę, że jestem w jego objęciac...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie