73

Hadrian zostawił mnie stojącą przy samochodzie, krocząc zdecydowanie w kierunku głównego wejścia, nie rzucając nawet jednego spojrzenia wstecz. W moim wnętrzu szalała burza emocji, każda z nich walczyła o dominację. Jednak gniew płonął najjaśniej. Próbowałam go stłumić, zakopać pod maską obojętności...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie