91

Varen wydawał się zadowolony z mojej decyzji, by się z nim sprzymierzyć. Choć nie byłam do końca pewna, jak daleko sięgają jego zdolności, iskierka nadziei zapłonęła we mnie, rozpraszając ciężar rozpaczy, który dręczył mnie od rana. Miał rację w jednej kwestii - nie mogłam pozwolić sobie na bezczynn...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie