96

Wpatrywałem się w Hadriana, mój umysł wstrząśnięty jego słowami, a moje oczy utkwione w jego płonącym spojrzeniu—jasnym znaku, że każde słowo wypowiedział na poważnie.

"Nie możesz jej po prostu zabić..." wykrztusiłem, w moim głosie słychać było niepokój.

Powolny, niemal obojętny wzruszenie ramionami...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie