Rozdział 100

Spojrzała na swoje drżące ręce, jej oddech znowu przyspieszył. Całe jej ciało drżało.

  "Dziś wieczorem przyszli do mnie," wyszeptała, jej głos się łamał. "Byli wściekli - tak bardzo wściekli - z powodu przecieków. Powiedzieli, że ktoś musi zapłacić. Że musimy dać przykład, albo wszyscy pójdziemy na...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie