
Mój Przyrodni Brat, Moja Zguba
Daisy_D · Zakończone · 187.9k słów
Wstęp
Evie Hayes pragnęła jedynie spokojnie skończyć studia, z dala od chaosu swojej przeszłości. Ale kiedy przeprowadza się do domu swojego ojczyma w pobliżu Uniwersytetu w Ravencrest, okazuje się, że musi mieszkać z Ryderem Kingsleyem, swoim przyrodnim bratem i złotym chłopcem szkoły. Ryder to wszystko, czego Evie przysięgła unikać - arogancki, irytująco przystojny i całkowicie niedostępny. Kiedy nocne kłótnie zamieniają się w skradzione dotknięcia, ich zakazane uczucie staje się niemożliwe do zignorowania. Ale w świecie, gdzie sekrety nie pozostają ukryte, ktoś na pewno odkryje prawdę. A kiedy to się stanie, Ryder i Evie będą musieli zdecydować, czy ryzyko jest warte zniszczenia.
Rozdział 1
Nie miałam pojęcia, kogo całuję.
Serio, kto by się tym przejmował w noc ukończenia szkoły średniej?
A najlepsze, że to były moje dziewiętnaste urodziny.
To była idealna noc na takie wspaniałe, zakazane seks.
Moje usta zderzyły się z jego, głodne i lekkomyślne, smakując posmak whisky, który nadal utrzymywał się na jego języku.
Jego dłonie, duże i szorstkie, chwyciły mnie za talię przez cienki, lekki materiał sukienki, którą miałam na sobie, miękkiej, żółtej sukienki na ramiączkach, która przylegała do mnie w odpowiednich miejscach.
Pod nią moje sutki były sztywne, naciskając na delikatną koronkę stanika, co nie umknęło jego uwadze, gdy jego ręce zsunęły się niżej, drażniąc krzywiznę moich bioder.
Mała domówka była tylko tłem, śmiech, muzyka, brzęk kieliszków, ale jedyną rzeczą, na której mogłam się skupić, był on. Pachniał wodą po goleniu i potem, odurzający w sposób, w jaki zawsze jest niebezpieczeństwo.
Gdy jego usta opuściły moje i znalazły zakręt mojej szyi, z moich ust wyrwał się drżący jęk, zanim zdążyłam go powstrzymać.
Moje ręce zaplątały się w jego krótkie włosy, przyciągając go bliżej, zachęcając go do dalszych działań.
Jego zęby drapały moją skórę, co wysyłało dreszcze gorąca prosto do mojej cipki.
- Boże - wyszeptałam, wstrzymując oddech, gdy przesunął się do mojego ucha, jego usta muskały czuły czubek.
Jego oddech był ciepły i ciężki, jego język wystrzelił, by mnie tam posmakować.
Jego ręce nie były bezczynne, wędrowały w dół moich pleców, palce zsunęły się niżej, chwytając moje piersi przez cienki materiał sukienki.
Moje ciało reagowało na niego bez wahania, ciepło gromadziło się w moim rdzeniu, rozprzestrzeniając się na zewnątrz falami, które osłabiały moje kolana. Już czułam wilgoć rozprzestrzeniającą się w moich majtkach, materiał przyklejający się do mojej spuchniętej cipki.
- Na górę - wymruczał mi do ucha, jego głos niski i szorstki.
Zagryzłam wargi, nie widziałam jego twarzy dobrze, ale jego głos, o kurwa.
Nie zawahałam się. Chwyciłam jego rękę i poprowadziłam go przez dom, mijając pijanych kolegów z klasy i porzucone butelki po piwie, aż dotarliśmy do słabo oświetlonego korytarza.
Pierwsze drzwi, które otworzyłam, prowadziły do małej sypialni, której łóżko było niepościelone, pachnące lekko starymi perfumami. Weszłam do środka, ciągnąc go za sobą, a gdy tylko drzwi zatrzasnęły się za nami, jego ręce znów były na mnie, posiadawcze i pilne.
Obrócił mnie, przyciskając moje plecy do drzwi, gdy jego usta znów zawładnęły moimi.
Tym razem nie było żadnych pozorów, żadnej ostrożności, tylko surowa potrzeba. Jego język przesunął się przez moje usta, splatając się z moim, jakby chciał mnie pożreć całą.
Jego kutas naciskał mocno na jego dżinsy, przyciskając się do mnie.
Kurwa.
Moja klatka piersiowa przyciskała się do jego, czułam twarde płaszczyzny jego mięśni przez jego koszulę.
Zadrżałam, gdy jego ręce wsunęły się pod brzeg mojej sukienki, przesuwając się w górę po moich udach. Moje majtki były przemoczone, przylegające do mnie w sposób, który sprawiał, że pragnęłam więcej.
Znalazł brzeg koronki, ściągając ją wystarczająco, by wsunąć palce między moje fałdy.
- Jesteś taka mokra - warknął w moje usta.
- Nie przestawaj - wysapałam, moje biodra instynktownie kołysały się przeciwko jego dłoni, szukając więcej nieustającego nacisku, który doprowadzał mnie do szaleństwa.
Jego palce wbiły się we mnie, mokre i bezlitosne, pompując w i z rytmem, który wydawał głośne, mokre odgłosy mlaskania w cichym pokoju.
Każde pchnięcie sprawiało, że mój dolny brzuch przewracał się z rozkoszy.
- Kurwa - jęknęłam, moje paznokcie wbijały się w jego ramiona, gdy przyciskał mnie do drzwi, jego druga ręka z wprawą ściągała ramiączka mojej sukienki.
W sekundach cienka tkanina spłynęła wokół mojej talii, a stanik został odpięty szybkim ruchem jego palców. Zanim zdążyłam poczuć chłód powietrza na nagiej skórze, jego usta znalazły mój sutek, przywierając do wrażliwego szczytu i ssąc mocno.
„O kurwa,” krzyknęłam, wyginając plecy, wciskając się w jego usta, gdy jego zęby musnęły sztywną brodawkę. Jego język przemykał po końcówce, drażniąc, nieustępliwie, podczas gdy jego palce we mnie zakręcały się w odpowiedni sposób, trafiając w punkt, który sprawiał, że moje biodra drżały niekontrolowanie.
„Tak cholernie dobrze,” wysapałam, moje oddechy były przerywane, gdy czułam, jak ciepło w moim wnętrzu narasta do punktu krytycznego. Byłam tak blisko, balansując na krawędzi orgazmu, moja cipka zaciskała się na jego palcach…
Nagle przestał.
Nagła pustka pozostawiła mnie drżącą i zdesperowaną, z ust wydobył się sfrustrowany jęk, gdy się odsunął. „Nie,” zaprotestowałam, chwytając jego ramię. „Proszę, byłam tak blisko.”
Uśmiechnął się złośliwie, jego oczy były ciemne i przewrotne, gdy oblizał palce. „Jeszcze nie,” powiedział stanowczo.
Jęknęłam, opierając głowę o drzwi. „Dobrze,” mruknęłam, przygryzając wargę. „Zrobię ci dobrze, a ty sprawisz, że dojdę.”
Jego brwi uniosły się z aprobatą, a on cofnął się, jego ręce sięgnęły do paska. Patrzyłam, oczarowana, jak uwalnia się z dżinsów, jego kutas wyskoczył gruby i ciężki, już błyszczący od preejakulatu.
„O cholera,” wyszeptałam, moje oczy rozszerzyły się, gdy go zobaczyłam.
Był ogromny, długi, żyłkowaty i tak gruby, że moje palce nie mogłyby go całkowicie objąć.
„Nie martw się,” powiedział, tonem łagodniejszym, gdy powoli się pieścił, ruch hipnotyzujący. „Weź sobie czas. Pokażę ci, jak to zrobić.”
Upadłam na kolana, moje serce biło jak szalone, gdy owinęłam niepewną rękę wokół podstawy jego kutasa.
Prowadził mnie delikatnie, jego palce przeczesywały moje włosy, gdy się nachylałam, pozwalając językowi musnąć końcówkę. Jęknął nisko w gardle, a dźwięk zachęcił mnie do dalszego działania.
„Tak jest,” mruknął, jego głos był szorstki z powstrzymaniem. „Powoli i spokojnie. Tak właśnie.”
Zachęcona, otworzyłam usta, biorąc go do środka tak głęboko, jak mogłam, choć był zbyt gruby, bym mogła wziąć go całego na raz.
Moje usta rozciągnęły się wokół niego, język naciskał na spód, gdy zaczęłam się poruszać, kiwając głową w rytmie, który stawał się coraz pewniejszy z każdym ruchem.
Jego biodra drgnęły lekko, a ja czułam jego ciepło, sposób, w jaki pulsował przeciwko mojemu językowi.
„Dobra dziewczynka,” wysapał, jego ręka zacisnęła się w moich włosach, gdy zapadłam policzki, biorąc go głębiej.
Lizałam jego końcówkę, aż do jaj, co sprawiło, że jęknął głęboko, jego ciało drżało i wiedziałam, że robię to dobrze.
Nie tracił czasu, by podnieść mnie, jego usta pochwyciły moje w brutalnym pocałunku, jego ręce szybko pozbywały się reszty moich ubrań. Moja sukienka i majtki dołączyły do stosu na podłodze, a on cofnął się, zdejmując koszulę, aby odsłonić ciało, które wyglądało jak wyrzeźbione z kamienia.
Jego klatka piersiowa i brzuch były zdefiniowane, skóra napięta na twardych mięśniach, a w przyćmionym świetle każda linia i cień były podkreślone.
Podniósł mnie bez wysiłku, kładąc nagą na łóżku, jego wzrok przesuwał się po mnie, jakbym była najsmaczniejszą rzeczą, jaką kiedykolwiek widział.
Moja skóra mrowiła pod jego spojrzeniem, moje uda drżały z oczekiwania, gdy nachylił się, jego usta musnęły moje ucho.
„Teraz,” powiedział, jego głos ciemny i ochrypły z pożądania, „sprawię, że znowu będziesz błagać.”
Ostatnie Rozdziały
#151 Rozdział 151
Ostatnia Aktualizacja: 2/5/2026#150 Rozdział 150
Ostatnia Aktualizacja: 2/5/2026#149 Rozdział 149
Ostatnia Aktualizacja: 2/5/2026#148 Rozdział 148
Ostatnia Aktualizacja: 2/5/2026#147 Rozdział 147
Ostatnia Aktualizacja: 2/5/2026#146 Rozdział 146
Ostatnia Aktualizacja: 2/5/2026#145 Rozdział 145
Ostatnia Aktualizacja: 2/5/2026#144 Rozdział 144
Ostatnia Aktualizacja: 2/5/2026#143 Rozdział 143
Ostatnia Aktualizacja: 2/5/2026#142 Rozdział 142
Ostatnia Aktualizacja: 2/5/2026
Może Ci się spodobać 😍
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa
© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Niemowa żona kobieciarza
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Jak nie zakochać się w smoku
Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.
Wszyscy oprócz mnie.
Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.
Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.
Może to głupota. Może igranie z ogniem.
Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.












