Rozdział 102

Mój żołądek się skręcił. "Co?"

  "Tak. Areszt domowy. To samo z Rileyem. I Cohenem. Warunki kaucji, dopóki nie zostaną oficjalnie skazani."

  "Żartujesz. Po tym wszystkim dostali to?"

  "Chciałbym, żeby to był żart." Spojrzał na mnie poważnie. "Musisz być ostrożna, Evie."

  "Wiem." Odwróciłam wzrok,...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie