Rozdział 124

Znalazłam go trzy dni później, idącego wzdłuż bocznej drogi prowadzącej z kampusu do starego cmentarza Ravencrest. To była ta sama trasa, którą szliśmy po procesie Liliany, kiedy wszystko wydawało się prostsze, choć takie nie było.

Wyglądał lepiej niż wtedy, gdy leżał pijany na mojej kanapie - wyką...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie