Rozdział 125

Po tym, jak skończyliśmy nasze okropne jedzenie z baru mlecznego - które było całkiem dobre - pojechaliśmy do salonu gier przy kręgielni w centrum miasta. To było takie miejsce, które organizowało przyjęcia urodzinowe dla dzieci i randki dla ludzi, którzy nie mogli sobie pozwolić na drogie restaurac...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie