Rozdział 17

Elara zapiszczała. „Zamknij się! Naprawdę? To już doszło do tego punktu?”

Zaczęła się śmiać, aż łzy jej poleciały.

Z jękiem przetarłam czoło. „Elara, to poważne.”

„To jest przezabawne,” poprawiła mnie, nadal chichocząc. „Wiedziałam, że go chcesz, ale żeby mieć mokry sen? O, kochanie, jesteś naprawdę...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie