Rozdział 6

To musiał być sen.

  Proszę, powiedzcie mi, że to sen.

  Koszmar.

  Jakim cudem facet, z którym miałam najlepszy seks, stał się moim przyrodnim bratem?!

  Prawdopodobieństwo tego było zerowe, może nawet ujemne, a jednak tu byłam, siedząc przy stole tak wystawnym, że wyglądał jak z filmu.

  A oto i o...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie