Rozdział 77

Mrugnęłam, gotowa się odwrócić.

  "Nie patrz teraz," szepnął.

  Potem pochylił się i pocałował mnie w czoło.

  To nie było długie ani dramatyczne. Po prostu delikatne. Jakby tam należało.

  Poczułam motyle w brzuchu.

  Uśmiechnęłam się. Potem szeroko się uśmiechnęłam.

  On uśmiechnął się złośliwie. ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie