Rozdział 81

"Kolacja?" powtórzyłam, mrugając do matki, jakby właśnie powiedziała mi, że wysyłają mnie na Antarktydę. "Z Caldwellami?"

  Lorelei nawet nie spojrzała znad swojego lusterka. "Tak, Evie. Alexander nas zaprosił. To dzisiaj wieczorem."

  Gapiłam się. "Żartujesz sobie."

  Zatrzasnęła lusterko. "Wygląda...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie