Rozdział 88

Zamarłam. "Co to ma znaczyć?"

  Riley nawet nie mrugnęła. Jeśli już, wyglądała na zadowoloną z siebie. Jakby czekała, aż zapytam.

  "Mój brat," powiedziała powoli, jej oczy przesuwały się po mnie. "On ma typ. Wiesz o tym, prawda?"

  Nic nie powiedziałam.

  "Te same włosy," kontynuowała. "Te same ocz...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie