Rozdział 89

"Czy coś jest nie tak?" zapytałam.

  Nate nie odpowiedział od razu. Wciąż stukał w touchpad laptopa, siedząc prosto, wpatrując się w ekran, jakby ten krył sens życia. Ale jego szczęka drgnęła—tylko trochę—i to wystarczyło.

  Przechyliłam głowę. "Nate."

  Westchnął, odchylił się na krześle. "To jest ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie