Rozdział 165

Aria

Pierwszy strzał rozległ się, gdy tylko wschód słońca dotknął horyzontu.

Zamarłam, wstrzymując oddech, gdy kilka kolejnych strzałów poszło w szybkim następstwie. W ciągu kilku sekund poranne powietrze wypełniły krzyki. Spokojna wioska, którą zamieniliśmy w pułapkę, wybuchła chaosem.

Zespół me...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie