
Mój Sekretny Król Wilków
Eve Above Story · Zakończone · 212.7k słów
Wstęp
Poproszono mnie, żebym zaopiekowała się szczeniakiem mojego szefa, gdy będzie go nieobecny. Następnego dnia nie było szczeniaka, tylko mały chłopiec...
Chłopiec: "Mamusiu! Jestem twoim szczeniakiem!"🤩
Ja: "Ty jesteś psem??”😳
Chłopiec: "Nie! Jestem wilkiem 🐺"
Rozdział 1
Aria
„Naprawdę zerwałaś z chłopakiem w Walentynki? Dlaczego?”
„Jest żonaty.” Odchyliłam głowę do tyłu i przełknęłam kieliszek tequili. Paliło w gardle, otępiając moje zmysły, ale właśnie tego chciałam dziś wieczorem.
„Co?!”
Westchnęłam, nagle wdzięczna, że dudniąca muzyka była na tyle głośna, żeby zagłuszyć wybuch mojej przyjaciółki. Widziałam, jak gestykuluje dziko, krzycząc coś o „draniach” i „playboyach”, ale ledwo ją słyszałam. Nie żebym i tak była w stanie ją usłyszeć.
W końcu, moja myśl była nadal przy wczorajszej nocy.
To naprawdę były idealne Walentynki. Mój chłopak, Jackson, zabrał mnie na wspaniałą kolację, kupił kwiaty, czekoladki i butelkę wina, a potem wróciliśmy do mnie na naprawdę niesamowity seks.
Ale wtedy, gdy jego telefon zaczął dzwonić, gdy był pod prysznicem, wszystko się zmieniło.
„Na wyświetlaczu było napisane 'Szefowa',” wyjaśniłam Belli, która była już zbyt pijana, by trzymać głowę prosto. „Pomyślałam, że to ktoś z pracy—wiesz, jak poważnie podchodzi do swojej pracy—więc odebrałam, na wszelki wypadek.”
Bella czknęła, odgarniając kosmyk kruczoczarnych włosów z dużych brązowych oczu. „I?”
„I…” westchnęłam, sięgając po kolejny kieliszek. „To była jego żona.”
Moja przyjaciółka—najlepsza przyjaciółka, powinnam powiedzieć, biorąc pod uwagę fakt, że ja i Bella byłyśmy nierozłączne od czasów nastoletnich—prawie spadła z barowego stołka. „Mam nadzieję, że nie obwiniała cię o wszystko.”
Wypiłam kolejny kieliszek tequili.
„Nie. Bo byli wyraźnie w 'otwartym małżeństwie'. Jego żona wiedziała o mnie, zanim ja wiedziałam o niej.”
Nie wspomniałam, jak żona Jacksona brzmiała przez telefon, jakby była strasznie zakochana, pytając, kiedy skończy ze mną, żeby mogli 'prawdziwie' świętować Walentynki. Wyraźnie, były tam jakieś nierozwiązane uczucia.
Ale wiedziała o mnie, niezależnie od tego, jak naprawdę czuła się wobec ich małej umowy.
A ja byłam robiona w balona.
„Co się stało potem?” zapytała Bella, wypijając kolejny kieliszek.
Mierząca cztery cale mniej ode mnie i ważąca około czterdziestu trzech kilogramów, Bella była zdecydowanie lżejsza od nas dwóch. Wiedziałam, że prawdopodobnie będę musiała ją zbierać z podłogi, zanim wyjdziemy, ale nie miałam nic przeciwko. Dlatego zaprosiłam ją dziś wieczorem; Bella wiedziała, jak się bawić, a ja teraz potrzebowałam zabawy.
Westchnęłam i przewróciłam oczami. „Posłuchaj tego: Jackson naprawdę chciał, żebyśmy zostali razem. Powiedział, że 'naprawdę mnie kocha', że tylko nie powiedział mi o swojej żonie, bo jestem 'zbyt poważna'.”
Usta Belli uniosły się w ledwie widoczny uśmiech. „Zakładam, że jego rzeczy wylądowały na chodniku.”
Nie mogłam powstrzymać uśmiechu. „Znasz mnie za dobrze, Bella.” Moja przyjaciółka uśmiechnęła się figlarnie, a ja dodałam: „To po prostu do bani, wiesz? W końcu myślałam, że znalazłam 'tego jedynego'. Planując zapytać go, czy nie chciałby się wprowadzić i wspólnie wziąć psa. Serio.”
Moja przyjaciółka westchnęła i objęła mnie ramieniem. Oparłam się o nią i mrugnęłam szybko, próbując powstrzymać łzy, które groziły wypłynięciem. „Pieprz go, okej?” powiedziała. „Jest śmieciem.”
„Po prostu chciałabym—”
„O, nie.” Moja przyjaciółka odchyliła się, oczy błyszczące tą ognistą intensywnością, którą tak kochałam, gdy wbijała palec w moją pierś. „Wiem, dokąd to zmierza. Nie waż się rozpaczać, Aria White. Rozumiesz mnie?”
„Nie—”
„Tak, robisz to.” Bella zerwała się na nogi i chwyciła mnie za nadgarstek, zaskakując swoją siłą mimo drobnej postury. Mocno pchnęła mnie na parkiet.
„Zawsze to robisz, Aria!” krzyczała nad dudniącą muzyką. „Zawsze rozpaczasz po każdym rozstaniu, i mam tego dość! Nie pozwolę ci się smucić przez jakiegoś dupka!”
Pomimo bólu, nie mogłam powstrzymać śmiechu na widok postawy Belli. Zatrzymałyśmy się na środku parkietu, a Bella odwróciła się, wskazując grupy chłopaków tańczących do muzyki z mocnym basem.
„Z twoim ciałem, założę się o całą moją wypłatę, że każdy z tych chłopaków z chęcią cię pocałuje,” krzyczała Bella do mojego ucha, gdy zaczęłyśmy tańczyć razem. „Ba, założę się, że nawet nie musiałabyś pytać! Mogłabyś po prostu podejść i ich pocałować!”
Poczułam, jak moja twarz czerwienieje na tę myśl. Byłam wysoka jak na dziewczynę i trochę chuda, z szerokimi biodrami, mysimi brązowymi włosami i zielonymi oczami, które były nieco za duże na moją twarz—nie wspominając o piegach pokrywających mój nos i policzki.
W mojej głowie wyglądałam jak niezręczna nastolatka, nie jak dziewczyna, która mogłaby podejść do przypadkowych facetów i całować się z nimi w klubie.
- No dalej, Bella - powiedziałam, machając ręką do przyjaciółki. - Nie bądź śmieszna.
Bella zmarszczyła nos. - Słuchaj, nie żebym się zgadzała z tym dupkiem, ale miał rację w jednej kwestii: możesz być trochę... wiesz.
Zmarszczyłam brwi i przestałam tańczyć. - Trochę jaka, Bella?
Bella westchnęła i wskazała na moją postawę - ręce skrzyżowane na piersi, plecy wyprostowane, podbródek opuszczony tak, że patrzyłam na nią spod brwi, mimo że byłam od niej dużo wyższa.
Nie musiała tego mówić, żebym wiedziała, co miała na myśli.
- Wiem, że mogę być poważna - powiedziałam, opuszczając ręce na boki. - Ale nie uważam, żeby to było coś złego. Lubię swoją osobowość.
Bella pokręciła głową. - Nikt nie każe ci zmieniać całej osobowości. Ale czy umarłabyś, gdybyś trochę się rozluźniła? Cały czas, kiedy jesteśmy na parkiecie, wyglądasz, jakbyś wolała być dosłownie gdziekolwiek indziej.
Nie mogłam temu zaprzeczyć; Bella wybrała to miejsce, nie ja. - Po prostu nie jestem typem, który lubi tańczyć - odparłam. - Ani całować się z przypadkowymi nieznajomymi.
- Cóż, albo to, albo skoki ze spadochronem - uśmiechnęła się Bella, kładąc ręce na biodrach. - Nie pozwolę ci stąd wyjść, dopóki nie zrobisz czegoś ekscytującego. Czegoś, co odciągnie twoje myśli od tego dupka. Rzuciłam przyjaciółce mordercze spojrzenie, a ona złożyła ręce i zamrugała do mnie zalotnie.
Cholera, pomyślałam. Bella zawsze wiedziała, jak sprawić, żebym robiła to, czego chciała, a poza tym, ten ostatni kieliszek tequili zaczynał działać. Moje ciało zaczynało się rozluźniać i robić ciepłe, a może, tylko może...
Ale rozglądając się, nie widziałam nikogo, kto byłby w moim typie; głównie studenci z czapkami bejsbolowymi założonymi tył na przód i plamami po wódce z żurawiną na koszulkach.
Na górze był VIP lounge, ale my, plebejusze, nie mieliśmy tam wstępu. Nawet jeśli byli tam ciekawi ludzie, nie mogłabym się o tym przekonać.
- Nie będę całować nikogo tutaj - powiedziałam, marszcząc nos.
Bella przewróciła oczami i wskazała na drzwi. - A co z następnym facetem, który wejdzie?
-
Nie, Bella. Nie ma mowy—
-
No dalej! Udowodnij Jacksonowi, że się myli! - Bella już pchała mnie w stronę drzwi.
-
A jeśli będzie brzydki?! - krzyknęłam przez ramię.
Moja przyjaciółka tylko zachichotała. - To część dreszczyku emocji, nie? Rzuciłam jej kolejne mordercze spojrzenie, a ona dodała: - To tylko jeden pocałunek.
Musiałam naprawdę się upić, bo jakaś część mnie wiedziała, że miała rację - to tylko jeden pocałunek. Co najgorszego mogło się stać?
-
Dobrze - powiedziałam, zatrzymując się przy barze po kolejny kieliszek. - Ale najpierw potrzebuję jeszcze jednego drinka. I mam prawo veto, jeśli będzie brzydki.
-
Sprawiedliwie.
Wzięłyśmy kolejną rundę kieliszków, stukając się nimi, zanim je opróżniłyśmy. Tym razem płyn palił znacznie mniej w przełyku, i wiedziałam, że naprawdę jestem w tarapatach - bo pomysł Belli nie wydawał się już taki zły.
Jeden pocałunek, żeby przestać rozpaczać nad moim byłym i udowodnić, że nie jestem zbyt "poważna"... Mogłam to zrobić.
Nagle, jak na zawołanie, drzwi się otworzyły. Ledwo dostrzegłam faceta, który wszedł - poza pełną głową długich, kruczoczarnych włosów - zanim Bella ponownie mnie popchnęła do przodu.
O Boże. Nie mogę uwierzyć, że...
Nie myśl, Aria! Po prostu działaj!
Zanim zdążyłam zaprotestować w myślach, moje usta były na jego.
To nie powinno być więcej niż cmoknięcie - wiarygodne zaprzeczenie i te sprawy. Ale wtedy silne ramię owinęło się wokół mnie i przyciągnęło mnie bliżej, a coś w jego ustach było elektryzujące, i nagle chciałam więcej, więcej, więcej.
Kiedy w końcu oderwaliśmy się od siebie, otworzyłam oczy, lekko rozchylając usta, i...
Boże, był przystojny.
I równie zaskoczony jak ja, sądząc po zmieszanym wyrazie jego rzeźbionej twarzy.
Zanim któreś z nas zdążyło coś powiedzieć, między nas wkroczył inny mężczyzna, blondyn z krótkimi włosami.
- Co robisz? - warknął na mnie blondyn, zanim odwrócił się do drugiego mężczyzny. - Przepraszam, panie. Nie wiedziałem, że ona to zrobi.
Spojrzałam na przystojnego mężczyznę, a jego oczy - jedno niebieskie, drugie brązowe, szokujące w przyćmionym świetle - błądziły po mnie... lustrowały mnie.
I wtedy, gdy zauważyłam jego perfekcyjnie skrojony garnitur i Rolexa na nadgarstku, dotarło do mnie.
Właśnie pocałowałam VIP-a.
Ostatnie Rozdziały
#180 Rozdział 180
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#179 Rozdział 179
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#178 Rozdział 178
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#177 Rozdział 177
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#176 Rozdział 176
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#175 Rozdział 175
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#174 Rozdział 174
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#173 Rozdział 173
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#172 Rozdział 172
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#171 Rozdział 171
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026
Może Ci się spodobać 😍
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Miłość mojego oprawcy
Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Kontratak Prawdziwej Dziedziczki
Kiedy przyszła na świat, przez pomyłkę trafiła do niewłaściwej rodziny i doszło do podmiany noworodków. Jednak po osiemnastu latach rodziny w to zamieszane odkryły tę pomyłkę. Sprawiło to, że jej nieprawdziwa rodzina zaczęła ją źle traktować, gdy jeszcze z nimi mieszkała.
Gdy jej prawdziwa rodzina ją odnalazła, natychmiast kazano jej się wynosić. Wyśmiewali ją, przekonani, że jej prawdziwa rodzina jest biedna, i drwili z niej.
Tyle że okazało się, że jej prawdziwa rodzina należy do najbogatszych w Mayfield, a jej dawna rodzina nawet nie zbliża się do ich poziomu.
Po ponownym zjednoczeniu rodziny jej prawdziwi rodzice błagali ją, by pozwoliła im zatrzymać fałszywą dziedziczkę, Kierę, jako część rodziny.
Wygląda jednak na to, że fałszywa dziedziczka nie jest zadowolona z faktu, że prawdziwa dziedziczka wróciła, i nie potrafi powstrzymać się od intryg przeciwko Elenie, jednocześnie utrzymując niewinną, potulną fasadę.
Niestety dla niej Elena również nie zamierzała pozwolić się zastraszać i była gotowa zrobić wszystko, by obnażyć jej knowania, odbierając przy tym wszystko, co słusznie należy do niej.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Omegi z Haven
Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...
To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.
Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.
Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.
Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.
(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Zemsta Opuszczonej Luny
– Bella. Ton Ethana się zmienił, nabierając tej ostrzegawczej nuty, którą znałam aż za dobrze. – Faye jest teraz wrażliwa. Przeraża ją, że będziesz miała do niej żal, że to podzieli watahę. Ostatnia rzecz, jakiej chce, to żeby to dziecko stanęło między nami.
– W takim razie nie powinieneś był tego robić. – Spojrzałam mu prosto w oczy, pozwalając mu zobaczyć lód w moich. – Wróć do swojego syna.
– Do kurwy nędzy. – Przeczesał włosy dłonią. – Ile razy mam powtarzać… to było sztuczne zapłodnienie. Użyli mojego nasienia, tak, ale Faye i ja nigdy…
Bella parsknęła chłodno. Tak bezczelne kłamstwa. Jej partner miał romans z partnerką swojego brata, a cała jego rodzina pomogła wypchnąć Bellę z niczym, tylko po to, żeby zrobić miejsce kochance i pozwolić jej zająć należną pozycję. Biedny głupiec – sądził, że Bella to tylko niechciana adoptowana córka, którą łatwo zbyć i kontrolować. Nigdy nie wiedział, że komputerowym geniuszem, którego szukał, była jego własna Luna.
Skoro się skalał, Bella miała dość. Odrzuciła go i odzyskała to, co było jej, wspinając się na szczyt z pomocą Victora, który od lat potajemnie był w niej zakochany.
Kiedy Ethan próbował ją odzyskać: – Nie chcesz, żeby nasze dziecko dorastało bez ojca.
Bella uśmiechnęła się szyderczo. – Ojcem dziecka nie jesteś ty.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.












