
Mój Sekretny Król Wilków
Eve Above Story · Zakończone · 212.7k słów
Wstęp
Poproszono mnie, żebym zaopiekowała się szczeniakiem mojego szefa, gdy będzie go nieobecny. Następnego dnia nie było szczeniaka, tylko mały chłopiec...
Chłopiec: "Mamusiu! Jestem twoim szczeniakiem!"🤩
Ja: "Ty jesteś psem??”😳
Chłopiec: "Nie! Jestem wilkiem 🐺"
Rozdział 1
Aria
„Naprawdę zerwałaś z chłopakiem w Walentynki? Dlaczego?”
„Jest żonaty.” Odchyliłam głowę do tyłu i przełknęłam kieliszek tequili. Paliło w gardle, otępiając moje zmysły, ale właśnie tego chciałam dziś wieczorem.
„Co?!”
Westchnęłam, nagle wdzięczna, że dudniąca muzyka była na tyle głośna, żeby zagłuszyć wybuch mojej przyjaciółki. Widziałam, jak gestykuluje dziko, krzycząc coś o „draniach” i „playboyach”, ale ledwo ją słyszałam. Nie żebym i tak była w stanie ją usłyszeć.
W końcu, moja myśl była nadal przy wczorajszej nocy.
To naprawdę były idealne Walentynki. Mój chłopak, Jackson, zabrał mnie na wspaniałą kolację, kupił kwiaty, czekoladki i butelkę wina, a potem wróciliśmy do mnie na naprawdę niesamowity seks.
Ale wtedy, gdy jego telefon zaczął dzwonić, gdy był pod prysznicem, wszystko się zmieniło.
„Na wyświetlaczu było napisane 'Szefowa',” wyjaśniłam Belli, która była już zbyt pijana, by trzymać głowę prosto. „Pomyślałam, że to ktoś z pracy—wiesz, jak poważnie podchodzi do swojej pracy—więc odebrałam, na wszelki wypadek.”
Bella czknęła, odgarniając kosmyk kruczoczarnych włosów z dużych brązowych oczu. „I?”
„I…” westchnęłam, sięgając po kolejny kieliszek. „To była jego żona.”
Moja przyjaciółka—najlepsza przyjaciółka, powinnam powiedzieć, biorąc pod uwagę fakt, że ja i Bella byłyśmy nierozłączne od czasów nastoletnich—prawie spadła z barowego stołka. „Mam nadzieję, że nie obwiniała cię o wszystko.”
Wypiłam kolejny kieliszek tequili.
„Nie. Bo byli wyraźnie w 'otwartym małżeństwie'. Jego żona wiedziała o mnie, zanim ja wiedziałam o niej.”
Nie wspomniałam, jak żona Jacksona brzmiała przez telefon, jakby była strasznie zakochana, pytając, kiedy skończy ze mną, żeby mogli 'prawdziwie' świętować Walentynki. Wyraźnie, były tam jakieś nierozwiązane uczucia.
Ale wiedziała o mnie, niezależnie od tego, jak naprawdę czuła się wobec ich małej umowy.
A ja byłam robiona w balona.
„Co się stało potem?” zapytała Bella, wypijając kolejny kieliszek.
Mierząca cztery cale mniej ode mnie i ważąca około czterdziestu trzech kilogramów, Bella była zdecydowanie lżejsza od nas dwóch. Wiedziałam, że prawdopodobnie będę musiała ją zbierać z podłogi, zanim wyjdziemy, ale nie miałam nic przeciwko. Dlatego zaprosiłam ją dziś wieczorem; Bella wiedziała, jak się bawić, a ja teraz potrzebowałam zabawy.
Westchnęłam i przewróciłam oczami. „Posłuchaj tego: Jackson naprawdę chciał, żebyśmy zostali razem. Powiedział, że 'naprawdę mnie kocha', że tylko nie powiedział mi o swojej żonie, bo jestem 'zbyt poważna'.”
Usta Belli uniosły się w ledwie widoczny uśmiech. „Zakładam, że jego rzeczy wylądowały na chodniku.”
Nie mogłam powstrzymać uśmiechu. „Znasz mnie za dobrze, Bella.” Moja przyjaciółka uśmiechnęła się figlarnie, a ja dodałam: „To po prostu do bani, wiesz? W końcu myślałam, że znalazłam 'tego jedynego'. Planując zapytać go, czy nie chciałby się wprowadzić i wspólnie wziąć psa. Serio.”
Moja przyjaciółka westchnęła i objęła mnie ramieniem. Oparłam się o nią i mrugnęłam szybko, próbując powstrzymać łzy, które groziły wypłynięciem. „Pieprz go, okej?” powiedziała. „Jest śmieciem.”
„Po prostu chciałabym—”
„O, nie.” Moja przyjaciółka odchyliła się, oczy błyszczące tą ognistą intensywnością, którą tak kochałam, gdy wbijała palec w moją pierś. „Wiem, dokąd to zmierza. Nie waż się rozpaczać, Aria White. Rozumiesz mnie?”
„Nie—”
„Tak, robisz to.” Bella zerwała się na nogi i chwyciła mnie za nadgarstek, zaskakując swoją siłą mimo drobnej postury. Mocno pchnęła mnie na parkiet.
„Zawsze to robisz, Aria!” krzyczała nad dudniącą muzyką. „Zawsze rozpaczasz po każdym rozstaniu, i mam tego dość! Nie pozwolę ci się smucić przez jakiegoś dupka!”
Pomimo bólu, nie mogłam powstrzymać śmiechu na widok postawy Belli. Zatrzymałyśmy się na środku parkietu, a Bella odwróciła się, wskazując grupy chłopaków tańczących do muzyki z mocnym basem.
„Z twoim ciałem, założę się o całą moją wypłatę, że każdy z tych chłopaków z chęcią cię pocałuje,” krzyczała Bella do mojego ucha, gdy zaczęłyśmy tańczyć razem. „Ba, założę się, że nawet nie musiałabyś pytać! Mogłabyś po prostu podejść i ich pocałować!”
Poczułam, jak moja twarz czerwienieje na tę myśl. Byłam wysoka jak na dziewczynę i trochę chuda, z szerokimi biodrami, mysimi brązowymi włosami i zielonymi oczami, które były nieco za duże na moją twarz—nie wspominając o piegach pokrywających mój nos i policzki.
W mojej głowie wyglądałam jak niezręczna nastolatka, nie jak dziewczyna, która mogłaby podejść do przypadkowych facetów i całować się z nimi w klubie.
- No dalej, Bella - powiedziałam, machając ręką do przyjaciółki. - Nie bądź śmieszna.
Bella zmarszczyła nos. - Słuchaj, nie żebym się zgadzała z tym dupkiem, ale miał rację w jednej kwestii: możesz być trochę... wiesz.
Zmarszczyłam brwi i przestałam tańczyć. - Trochę jaka, Bella?
Bella westchnęła i wskazała na moją postawę - ręce skrzyżowane na piersi, plecy wyprostowane, podbródek opuszczony tak, że patrzyłam na nią spod brwi, mimo że byłam od niej dużo wyższa.
Nie musiała tego mówić, żebym wiedziała, co miała na myśli.
- Wiem, że mogę być poważna - powiedziałam, opuszczając ręce na boki. - Ale nie uważam, żeby to było coś złego. Lubię swoją osobowość.
Bella pokręciła głową. - Nikt nie każe ci zmieniać całej osobowości. Ale czy umarłabyś, gdybyś trochę się rozluźniła? Cały czas, kiedy jesteśmy na parkiecie, wyglądasz, jakbyś wolała być dosłownie gdziekolwiek indziej.
Nie mogłam temu zaprzeczyć; Bella wybrała to miejsce, nie ja. - Po prostu nie jestem typem, który lubi tańczyć - odparłam. - Ani całować się z przypadkowymi nieznajomymi.
- Cóż, albo to, albo skoki ze spadochronem - uśmiechnęła się Bella, kładąc ręce na biodrach. - Nie pozwolę ci stąd wyjść, dopóki nie zrobisz czegoś ekscytującego. Czegoś, co odciągnie twoje myśli od tego dupka. Rzuciłam przyjaciółce mordercze spojrzenie, a ona złożyła ręce i zamrugała do mnie zalotnie.
Cholera, pomyślałam. Bella zawsze wiedziała, jak sprawić, żebym robiła to, czego chciała, a poza tym, ten ostatni kieliszek tequili zaczynał działać. Moje ciało zaczynało się rozluźniać i robić ciepłe, a może, tylko może...
Ale rozglądając się, nie widziałam nikogo, kto byłby w moim typie; głównie studenci z czapkami bejsbolowymi założonymi tył na przód i plamami po wódce z żurawiną na koszulkach.
Na górze był VIP lounge, ale my, plebejusze, nie mieliśmy tam wstępu. Nawet jeśli byli tam ciekawi ludzie, nie mogłabym się o tym przekonać.
- Nie będę całować nikogo tutaj - powiedziałam, marszcząc nos.
Bella przewróciła oczami i wskazała na drzwi. - A co z następnym facetem, który wejdzie?
-
Nie, Bella. Nie ma mowy—
-
No dalej! Udowodnij Jacksonowi, że się myli! - Bella już pchała mnie w stronę drzwi.
-
A jeśli będzie brzydki?! - krzyknęłam przez ramię.
Moja przyjaciółka tylko zachichotała. - To część dreszczyku emocji, nie? Rzuciłam jej kolejne mordercze spojrzenie, a ona dodała: - To tylko jeden pocałunek.
Musiałam naprawdę się upić, bo jakaś część mnie wiedziała, że miała rację - to tylko jeden pocałunek. Co najgorszego mogło się stać?
-
Dobrze - powiedziałam, zatrzymując się przy barze po kolejny kieliszek. - Ale najpierw potrzebuję jeszcze jednego drinka. I mam prawo veto, jeśli będzie brzydki.
-
Sprawiedliwie.
Wzięłyśmy kolejną rundę kieliszków, stukając się nimi, zanim je opróżniłyśmy. Tym razem płyn palił znacznie mniej w przełyku, i wiedziałam, że naprawdę jestem w tarapatach - bo pomysł Belli nie wydawał się już taki zły.
Jeden pocałunek, żeby przestać rozpaczać nad moim byłym i udowodnić, że nie jestem zbyt "poważna"... Mogłam to zrobić.
Nagle, jak na zawołanie, drzwi się otworzyły. Ledwo dostrzegłam faceta, który wszedł - poza pełną głową długich, kruczoczarnych włosów - zanim Bella ponownie mnie popchnęła do przodu.
O Boże. Nie mogę uwierzyć, że...
Nie myśl, Aria! Po prostu działaj!
Zanim zdążyłam zaprotestować w myślach, moje usta były na jego.
To nie powinno być więcej niż cmoknięcie - wiarygodne zaprzeczenie i te sprawy. Ale wtedy silne ramię owinęło się wokół mnie i przyciągnęło mnie bliżej, a coś w jego ustach było elektryzujące, i nagle chciałam więcej, więcej, więcej.
Kiedy w końcu oderwaliśmy się od siebie, otworzyłam oczy, lekko rozchylając usta, i...
Boże, był przystojny.
I równie zaskoczony jak ja, sądząc po zmieszanym wyrazie jego rzeźbionej twarzy.
Zanim któreś z nas zdążyło coś powiedzieć, między nas wkroczył inny mężczyzna, blondyn z krótkimi włosami.
- Co robisz? - warknął na mnie blondyn, zanim odwrócił się do drugiego mężczyzny. - Przepraszam, panie. Nie wiedziałem, że ona to zrobi.
Spojrzałam na przystojnego mężczyznę, a jego oczy - jedno niebieskie, drugie brązowe, szokujące w przyćmionym świetle - błądziły po mnie... lustrowały mnie.
I wtedy, gdy zauważyłam jego perfekcyjnie skrojony garnitur i Rolexa na nadgarstku, dotarło do mnie.
Właśnie pocałowałam VIP-a.
Ostatnie Rozdziały
#180 Rozdział 180
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#179 Rozdział 179
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#178 Rozdział 178
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#177 Rozdział 177
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#176 Rozdział 176
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#175 Rozdział 175
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#174 Rozdział 174
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#173 Rozdział 173
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#172 Rozdział 172
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026#171 Rozdział 171
Ostatnia Aktualizacja: 2/4/2026
Może Ci się spodobać 😍
Powrót do Karmazynowego Świtu
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.
*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.
**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Jestem Luną Likana
Miałam najdoskonalsze życie wilczycy. Mój tata, Alfa z Black Heart Pack, tak bardzo mnie rozpieszczał, mimo że byłam bez wilka. Byłam kochana i szanowana w stadzie pod jego ochroną.
Ale wszystko zmieniło się w moje osiemnaste urodziny. Zostałam oskarżona o zdradę i wygnana ze stada. Zostawiona bez niczego, prawie zostałam zgwałcona i zabita, dopóki Alfa i Beta z Crimson Blood Pack mnie nie uratowali.
Zawsze było coś w Beta Kysonie, co mnie do niego przyciągało. Okazało się, że był moim partnerem!
Okładka autorstwa @rainygraphic
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Wybrana przez Wampirze Bliźniaki
Dotyk Luciena był zimny, a jednak płonęłam gorącym pragnieniem, pożądaniem i potrzebą.
Jego usta były tak miękkie, a on całował mnie z tą samą potrzebą, która sprawiła, że moje majtki były przemoczone.
Nagle drzwi się otworzyły i wszedł jego bliźniak, jego czerwone oczy ogarnęły scenę, gdy ja zaskoczona i pełna przyjemności westchnęłam, bo Lucien zanurzył swoje palce w mojej mokrej cipce.
Violet była przyzwyczajona do maltretowania i zdrad swojego partnera. Nie mogła nigdzie uciec, był Betą, a wszystkie jej próby ucieczki spotykały się z przemocą.
Ale potem przesadził, sprzedając ją słynnym Wampirom Bliźniakom.
Reed i Liam Knight, nieśmiertelni, przeklęci wampirzy Książęta, którzy przysięgli nigdy nie zaakceptować bratniej duszy, wygrali grę hazardową przeciwko partnerowi Violet i aby go ukarać, zażądali jedynej rzeczy, którą wilkołak powinien cenić ponad wszystko inne – swojej partnerki.
Ale zamiast się opierać, on chętnie im ją dostarcza.
Gdy tylko ją zobaczyli, obaj zakochali się w niej od pierwszego wejrzenia.
Uznali, że to musi być czary, biorąc pod uwagę tajemniczą aurę wokół niej. Nawet podejrzewali, że jej partner mógł wysłać ją z misją zniszczenia ich.
Więc zrobili z niej swoją służącą, ale przeznaczenie i los miały inny plan i Książęta Bliźniacy będą musieli głęboko przetestować swoją wolę.
Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, jak kończy się ta historia odwróconego haremu.
Ostatnia Trisolarian
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Zaproszenie śmierci
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Ręce Losu
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.












