Rozdział 176

Aria

Świat wokół mnie eksplodował w chaosie, ogłuszający ryk wściekłości i ruchu, gdy protestujący ruszyli naprzód. Setki głosów krzyczały, stopy dudniły o chodnik, a ciała napierały na siebie w dzikim pędzie w stronę ojca Belli.

Ujrzałam go przelotnie, jego twarz wykrzywioną wściekłością i strach...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie