Rozdział 84

Aria

Darren trzymał mnie mocno za ramiona, gdy wchodziliśmy do wioski, jego dotyk dodawał mi otuchy, gdy moje buty cicho skrzypiały na zaśnieżonej ścieżce. Rześkie powietrze szczypało mnie w policzki, ale to nie zimno sprawiało, że moje serce biło szybciej.

To były spojrzenia.

Przychodziły zewszą...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie