Rozdział 154

John

Kiedy wróciłem do domu, było cicho, nie było Mii, która zwykle czekała, aby zasypać mnie żądaniami wyciągnięcia Antoinette z więzienia. Nawet poszedłem do głównej sypialni, żeby jej poszukać, ale jej tam nie było. Właściwie poczułem ulgę, że nie ma jej w domu. Mogłem mieć miły, spokojny wieczó...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie