Rozdział 162

Helen

Praca z Johnnym była przyjemna i miał rację, to było jak jazda na rowerze. Tyle że ten rower działał znacznie płynniej niż ten, który miałam z Liamem. Johnny był wyraźnie troskliwy, nigdy nie podniósł na mnie głosu. Jeśli czegoś nie rozumiałam, sadzał mnie na kolanach i pokazywał, jak to zrob...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie