Rozdział 177

Johnny

Helen zbyt długo się ociągała; przeprosiłem i poszedłem jej szukać. Słyszałem, jak wymiotuje. Dlaczego musiała iść do najdalszej łazienki, nie wiem. Przecież byliśmy tu tylko my i jej ojciec, a on słyszał od niej gorsze rzeczy, kiedy była młodsza. Zapukałem do drzwi. „Helen, wszystko w porzą...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie