Rozdział 110

SERAPHINA’S POV

Godziny później wciąż słyszałam pisk opon.

Wciąż widziałam przerażające kołysanie się ciała Celeste, rozmazane włosy, gdy upadała na bok na ulicę.

Nawet po tym, jak zniknęła w karetce, a ja wsiadłam za nią, po tym jak syreny zawyły wzdłuż drogi, a terier pani Harlow gonił za nami, mo...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie