Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

regalsoul · W trakcie · 665.8k słów

629
Gorące
54.7k
Wyświetlenia
600
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

"Moja siostra grozi, że zabierze mi partnera. A ja pozwalam jej go zatrzymać."
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.


Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."

Rozdział 1

PERSPEKTYWA SERAPHINY

"Seraphina!"

Zerwałam się z łóżka, słysząc swoje imię wypowiedziane z naglącym tonem w głosie mojej matki przez telefon. Jej głos drżał, był ostry i kruchy.

"Mamo?" Moje gardło było szorstkie. Nie kontaktowała się ze mną od dziesięciu lat - chyba że chodziło o najgorsze wieści.

"Twój ojciec—" Jej oddech się zatrzymał, a potem załamał. "Został zaatakowany."

Mój żołądek się ścisnął. Lodowaty strach chwycił mnie.

"Co?!"

"O, Sera, on ledwo trzyma się życia!" moja matka zaszlochała złamanym głosem.

Natychmiast zrzuciłam kołdrę i wyskoczyłam z łóżka.

"Podaj mi adres szpitala," powiedziałam drżącym głosem. "Będę tam jak najszybciej."

Starałam się nie robić za dużo hałasu, pędząc po schodach, żeby nie obudzić mojego syna, Daniela. Światło pod drzwiami biura mojego męża, Kieran'a, mówiło mi, że nadal nie śpi. Jako Alfa stada, zawsze miał za dużo na głowie.

A jeśli miałabym być szczera ze sobą - za dużo żalu wobec mnie.

Dziesięcioletni błąd związał nas razem. Błąd, którego nigdy mi nie wybaczył.

Więc nie zamierzałam go niepokoić.

Gdy usiadłam za kierownicą, łzy spływały mi po twarzy.

Mój ojciec zawsze był niepokonany. Niezachwiany. Gigant mojego serca, nawet jeśli nigdy nie chciał mnie jako córki.

Nawet jeśli mnie nienawidził. Ale nigdy nie wyobrażałam sobie, że mógłby zostać mi odebrany w ten sposób—

Nacisnęłam pedał gazu do dechy.

Gdy dotarłam do szpitala, moja matka i brat siedzieli jak cienie przed salą operacyjną. Moja klatka piersiowa się ścisnęła. Czy gigant naprawdę upadnie?

Zawahałam się. Nie mogłam zmusić się, by podejść bliżej. Nie kiedy ich obrzydzenie wykluczyło mnie dawno temu. Po tej nocy dziesięć lat temu wymazali mnie. Dla świata mieli teraz tylko jedną córkę - Celeste.

Czy powinnam tu być?

Minęło dziesięć lat od naszej ostatniej rozmowy. Nawet po narodzinach Daniela, wszelka komunikacja z rodziną odbywała się przez Kieran'a. Mój ojciec jasno dał do zrozumienia - nigdy nie chciał mnie już widzieć.

Czy naprawdę chciałby zobaczyć mnie teraz?

A co jeśli nie? Co jeśli jego żal nie zniknął?

Zawahałam się, puls bijąc mi w uszach - aż ostry szelest drzwi sali operacyjnej przeciął moje myśli. Lekarz wyszedł, zdejmując rękawiczki z palców.

"Lekarzu!" Podbiegłam do niego, zanim zdążyłam się powstrzymać, mój głos drżał. "Jak się ma mój ojciec?"

Ponura wyraz jego twarzy mówił wszystko. "Przykro mi. Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy... ale jego obrażenia były zbyt poważne."

Przycisnęłam rękę do ust, tłumiąc szloch, który wzbierał w moim gardle.

"Czy on... odszedł?" Ethan, mój brat, ledwo na mnie spojrzał, zanim zwrócił się do lekarza, jego głos był szorstki.

"Jeszcze nie." Mężczyzna powoli potrząsnął głową. "Ale nie przetrwa nocy. Prosił o swoją córkę."

Zrobiłam instynktowny krok do przodu - potem zamarłam.

Jego córkę.

To nie mogłam być ja. Po dziesięciu latach obojętności i żalu, córką, którą mój umierający ojciec chciałby zobaczyć, nigdy nie mogłam być ja.

Śmiech Ethana był lodowaty. "Dziesięć lat, a nasza rodzina nadal płaci za twoje błędy!"

Odwróciłam się do niego, łzy spływające po policzkach. Dekada minęła, odkąd ostatni raz staliśmy tak blisko - odkąd na mnie spojrzał. Czas wyostrzył go w prawdziwego Alfę: szersze ramiona, twardsza szczęka, dominacja, która emanowała z niego falami.

Ale nienawiść w jego oczach?

To się nie zmieniło.

Moje serce skręciło się boleśnie, jakby pazury drapały ciało.

„Przez ciebie,” warknął na mnie, „Celeste wyjechała. Przez ciebie, nie może tu być. Przez ciebie, tata umrze z niespełnionym ostatnim życzeniem.”

„Tak, to wszystko moja wina.” Moje śmiech był gorzki, naznaczony dekadami bólu. „Po tylu latach, nadal jestem pierwsza do obwinienia. Nikogo nie obchodzi prawda—ani to, jak się czuję!”

Łzy wybuchły, mój wybuch zamroził Ethana na ułamek sekundy. Ale równie szybko, jego głos stał się ostry jak brzytwa:

„Twoje uczucia? Ukradłaś narzeczonego swojej siostrze i śmiesz mówić o uczuciach?”

Moje paznokcie wbiły się głęboko w dłonie, otwierając starą, brzydką bliznę.

Dziesięć lat temu, podczas Polowania na Krwawy Księżyc, właśnie skończyłam dwadzieścia lat—wiek, w którym każdy wilkołak znajduje swojego partnera. Po całym życiu bycia ignorowaną, desperacko pragnęłam tego związku.

Jako dziecko, głupio marzyłam, że to może być Kieran. Ale potem zakochał się w Celeste—doskonałej, promiennej Celeste, ukochanej całej watahy Frostbane—i szybko nauczyłam się swojego miejsca.

Kim byłam? Wadliwą córką Alfy, tą, która nawet nie potrafiła się przemienić. Niczym.

Kiedy nawet moja własna rodzina i wataha ledwo na mnie spoglądały, jak Kieran mógłby mnie chcieć? Nigdy nie spodziewałam się zmienić czegokolwiek. Ale tej nocy, gdy usłyszałam o jego nadchodzących zaręczynach z Celeste, ból przeciął głębiej niż jakiekolwiek pazury. Po raz pierwszy pozwoliłam sobie utonąć w alkoholu.

Spodziewałam się obudzić zapomniana w jakimś ciemnym kącie. Nigdy nie wyobrażałam sobie, że znajdę się naga w łóżku Kierana.

Alkohol wypalił moje zmysły. Ta noc pozostała mgłą rozbitych wspomnień. Zanim zdążyłam poskładać, co się stało, Celeste wpadła do pokoju—jej krzyk przeciął powietrze, gdy zobaczyła scenę.

Potem nastał chaos: histeryczne szlochy Celeste, pełne poczucia winy przeprosiny Kierana, jadowite szepty watahy, moje jąkające się wyjaśnienia—wszystko uciszone przez głośny policzek mojego ojca.

„Żałuję, że kiedykolwiek cię sprowadziłem na ten świat!”

Następstwa rozegrały się w stłumionym horrorze. Kieran niosący nieprzytomną Celeste do izby chorych. Ethan warczący na gapiów z watahy. Stłumiony płacz mojej matki. I oczy ojca—Boże—ten wyraz czystej odrazy. Zawsze wiedziałam, że mnie nienawidzi, ale nigdy z taką intensywnością, że odbierało mi dech.

„Nie zrobiłam...” Mój szept zmarł niesłyszany. Nikt nie słuchał. Nikt.

Z dnia na dzień stałam się ulubionym grzechem watahy do karania. Gdzie kiedyś wyśmiewali moje wadliwe przemiany, teraz spluwali „dziwka” jak błogosławieństwo. Nawet nisko postawione Omegi osaczały mnie w zacienionych korytarzach, ich ręce i obelgi były zbyt śmiałe. Kobiety żegnały się, gdy przechodziłam, sycząc „złodziejka mężów” jak klątwę.

Ciężar tego mnie przytłaczał. Kiedy adoratorzy Celeste zostawili groźby śmierci wyryte na moich drzwiach, zebrałam to, co miałam, i uciekłam pod nowym księżycem. Zamierzałam zniknąć na zawsze... aż zaczęły się poranne mdłości. Aż lekarz ogłosił moją ciążę całej Radzie Krwi.

To był jedyny powód, dla którego Kieran mnie poślubił. Był honorowym człowiekiem, Alfą, który nigdy nie opuściłby swojego dziedzica.

Jednak to rozdarło moją rodzinę.

Moi rodzice i brat nienawidzili mnie za złamanie serca Celeste. Wataha Kierana, NightFang, gardziła mną, ponieważ nie byłam Luną, której pragnęli. A Celeste była tak wściekła, że wyjechała za granicę.

„Zrujnowałaś wszystko!” Oskarżający głos Ethana przeciął moje myśli. Jego jadowite spojrzenie cięło głęboko. Nierozcieńczone po dekadzie.

Krew może czynić nas rodzeństwem, ale Ethan nigdy nie traktował mnie jak siostrę. Celeste była jedyną siostrą, którą cenił. Nienawidził mnie za to, że ją odpędziłam.

Czy to naprawdę była moja wina? Może jestem słaba i przeciętna, ale nigdy tak podła, by celowo uwieść kochanka mojej siostry. Ale to ich nie obchodziło. Potrzebowali tylko kogoś, kogo mogą obwinić.

„Widzisz to?” Moje ręce drżały, ale głos stwardniał jak zimowy mróz. „Mój głos nigdy nie był słyszany. Moje istnienie nigdy się nie liczyło. Więc powiedz mi, mamo—” Odwróciłam się do niej, gardło miałam ściśnięte. „Jeśli nigdy mnie nie chciałaś, czemu po prostu nie udusiłaś mnie w kołysce? Czemu udawałaś, że wciąż się liczę na tyle, by mnie tu wezwać?”

„Jak śmiesz mówić do mamy w ten sposób?!” ryknął Ethan, jego kły wydłużając się. „Małżeństwo z Kieranem nie uczyniło cię automatycznie Luną. Ten tytuł zawsze był przeznaczony dla Celeste!”

„Nigdy o to nie prosiłam!” warknęłam z goryczą w głosie. „Byłam gotowa zniknąć. Mogliście pozwolić Celeste i Kieranowi mieć ich idealną ceremonię parowania i udawać, że nigdy nie istniałam!”

Usta Ethana wykrzywiły się szyderczo. „Nie graj męczennika,” wyszydził. „Dobrze wiedziałaś, że Kieran nigdy nie porzuci swojego szczeniaka—”

„Ethan!” Komenda matki niosła najlżejszy cień jej dawnej autorytetu Luny, choć jej zapach teraz przesiąknięty był tylko zmęczeniem i żalem. „Dość. Nie zmarnujemy ostatnich chwil twojego ojca na tę starą waśń.”

Nawet nie mogła na mnie spojrzeć, gdy mówiła: „Idź zobaczyć się z ojcem.” Jej wzrok uciekł, jakby widok mnie sprawiał jej ból. Ethan rzucił mi ostatnie, jadowite spojrzenie, zanim osunął się na krzesło.

Zbierając się w sobie, otworzyłam drzwi.

Strach niemal mnie dusił – strach przed zobaczeniem tego znajomego rozczarowania w jego oczach po raz ostatni. Ale kiedy zobaczyłam go leżącego tam, mężczyznę, którego całe życie bałam się i pragnęłam zadowolić...

Zniknął ten potężny obraz z moich koszmarów. Ojciec, który kiedyś wydawał się niepokonany, teraz leżał nieruchomo, jego klatka piersiowa owinięta bandażami, twarz poszarzała. Oczy, które zawsze płonęły pogardą, gdy na mnie patrzyły... teraz nie wyrażały nic.

Łzy spływały mi po twarzy. Dlaczego to tak bardzo bolało?

Ten człowiek – ten gigant, który nienawidził mnie od chwili, gdy okazało się, że jestem bezwilkowa. Który patrzył na Celeste z dumą, a na mnie ze wstydem.

Wspomnienie naszego ostatniego spotkania wciąż drapało moje serce.

Nie było ślubu dla mnie i Kierana. Żadnej uroczystości. Tylko żelazny uścisk ojca zmuszający mnie do złożenia podpisu na akcie małżeństwa.

„Teraz dostałaś to, czego chciałaś,” warknął, jego alfa siła dławiąc powietrze między nami. „Od tego dnia nie jesteś moją córką.”

Nigdy nie płakałam tak gwałtownie – nigdy nie błagałam tak desperacko. Ale wszystko, co zyskałam, to była zamarznięta linia jego pleców i jego ostatnia, jadowita klątwa:

„Twoje narodziny były błędem, Serafina. Odważ się pokazać swoją twarz ponownie, a przysięgam, że nigdy nie zaznasz ani chwili szczęścia.”

Dotrzymał swojej obietnicy.

Jego klątwa zatruła każdą chwilę mojego życia, podczas gdy mój „honorowy” mąż zamienił nasze małżeństwo w pozłacaną klatkę swoim niekończącym się milczeniem i pogardą.

Powinnam była ich wszystkich nienawidzić – tej rodziny, tego losu.

Ale kiedy palce mojego ojca słabo drgnęły na pościeli, moje zdradzieckie serce zabiło mocniej. Zanim zdążyłam pomyśleć, byłam przy jego boku, ściskając jego lodowatą dłoń.

„Tato?” Mój głos drżał od czegoś niebezpiecznie bliskiego nadziei.

Jego blade usta lekko się rozchyliły, jakby walcząc o uformowanie słów.

Ale zanim zdążył cokolwiek powiedzieć—

BIIIP—!

Monitor serca wydał przeraźliwy dźwięk. Linia na ekranie spłaszczyła się.

"NIE!" Krzyk wyrwał się z mojego gardła. Nie mógł odejść—nie w ten sposób. Nie zanim zobaczyłam przebaczenie w jego oczach. Nie zanim mogliśmy rozplątać węzły wiążące nasze serca.

Drzwi otworzyły się z hukiem. Ethan i Matka odepchnęli mnie na bok, rzucając mnie na podłogę.

"On odszedł..." Matka osunęła się na Ethana, jej ciało drżało od gwałtownych szlochów. "Mój partner... mój Alfa...!"

Żal Ethana dławił go w milczeniu—do momentu, gdy jego wzrok zatrzymał się na mnie. Jego wilk był na powierzchni, zęby obnażone. Nie wątpiłam ani przez chwilę, że rozerwie mi gardło. Dopóki Matka nie chwyciła go za ramię.

"Żmija," syknął. "Jakikolwiek skrawek szczęścia, którego się trzymasz—wyrwę ci go."

Pusty śmiech odbił się echem w moim umyśle. Dlaczego wszyscy byli tak obsesyjnie skupieni na odbieraniu mi szczęścia? Czegoś, czego nigdy nie miałam.

Lekarz wszedł, szepcząc do mojej matki, "Luna, musimy przygotować ciało Alfy Edwarda."

Bezmyślnie wyszłam na korytarz, moja dusza zdarta do żywego, łzy płynęły bez kontroli. Gdy przybyła elita stada, nikt mnie nie zauważył—tak jak zawsze.

Ale ich obojętność teraz ledwo mnie dotknęła. Stałam oszołomiona przed komnatą, w której spoczywało ciało Ojca, wciąż nie mogąc pojąć prawdy, że już nigdy nie otworzy dla nas oczu—

Aż głos Kierana przeciął ciszę.

"Moje najgłębsze kondolencje, Małgorzato." Ujął dłonie mojej matki, w każdym calu oddany zięć. "Zapewniam, że pomogę Ethanowi we wszystkich przygotowaniach."

Światło księżyca wpadające przez okna złociło jego szerokie ramiona, srebrne pasma przy skroniach tylko podkreślały aurę Alfy w pełni sił. Ani jeden włos nie był nie na miejscu, mimo nocnego wezwania.

Najgroźniejszy Alfa Stada Nocnych Kłów. Samą swoją obecnością kontrolował atmosferę.

"Twoja obecność mnie pociesza, Kieran," Matka płakała, chwytając jego ramię.

Gdy ją objął, te przenikliwe ciemne oczy znalazły moje ponad jej ramieniem—po czym odwróciły się, jakby dostrzegając plamę na ścianie.

"Co dokładnie się stało?" zapytał, zwracając się do Ethana. "Jak Edward mógł zostać zaatakowany?"

Szczęka Ethana zacisnęła się. "Rutynowy patrol graniczny. Ale te przeklęte łotry przyszły w liczbach, jakich nigdy nie widzieliśmy—uzbrojeni w srebrne bronie." Jego gardło pracowało, gdy walczył o kontrolę. "To była zasadzka. Ojciec nie miał szans."

Nowe szlochy mojej matki wypełniły korytarz. Kieran chwycił ramię Ethana—

"Łotry za to zapłacą," przysiągł.

Krążyłam na obrzeżach, outsider w tragedii własnej rodziny.

Troje z nich—Matka, Ethan i Kieran—stali zjednoczeni w żalu, nieprzenikniony krąg, którego nie mogłam przebić.

"Zawiadomiłem Celeste," dodał nagle Ethan. "Powinna wkrótce przyjechać."

"O, moja biedna dziewczynka!" Matka płakała w ręce. "Żeby przegapiła ostatnie chwile swojego ojca..."

Mój wzrok niechcący powędrował na twarz Kierana.

Nasze oczy spotkały się ponownie.

Jego wyraz twarzy pozostał nieczytelny—arktyczny, oceniający, całkowicie pozbawiony ciepła.

Dziesięć lat dzieliliśmy łóżko, a on nadal wydawał się być galaktyki daleko. Nigdy nie dotknęłam jego serca.

A teraz, z powrotem Celeste, straszna prawda przygniotła moją pierś jak żelazny ciężar: miałam stracić swoją drugą rodzinę.

Gdyby mój wilk żył we mnie, zawyłby nisko w gardle. Nie wiedziałam, czy przetrwam nadchodzącą burzę—ale jedno płonęło jaśniej niż strach:

Bez względu na to, co nadejdzie, nikt nie zabierze mi mojego syna.

Nikt.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

701.3k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem

524.8k Wyświetlenia · Zakończone · Sherry
Maya zamarła, kiedy do sali wszedł mężczyzna, na którego od razu patrzyli wszyscy. Jej były chłopak, ten, który zniknął pięć lat temu, był teraz jednym z najbogatszych biznesmenów w Bostonie. Wtedy nigdy nawet nie napomknął, kim naprawdę jest – po prostu nagle rozpłynął się bez śladu. Patrząc teraz w jego lodowate oczy, mogła tylko założyć, że ukrywał prawdę, żeby ją sprawdzić, uznał, że jest pustą lalą lecącą na kasę, i odszedł z rozczarowaniem.

Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.

– Nadal jesteś na mnie zły?

Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.

Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.

Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.

Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

405.5k Wyświetlenia · W trakcie · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

717.5k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

386.1k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

753.9k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera

Niechętna Panna Młoda Miliardera

419.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Charlotte Cole, 22-letnią studentką drugiego roku, która cieszyła się na beztroskie wakacje.
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.4m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

262.1k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?