
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam
regalsoul · W trakcie · 480.4k słów
Wstęp
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.
Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
- Alfa
- BXG
- Bogaty
- Dominujący
- Dramat
- Fałszywa panna młoda
- Gorący
- Luna
- Miejski
- Miliarder
- Nadprzyrodzona Ziemia
- Namiętny
- Nerd
- Niewinny
- Od biednych do bogatych
- Odrzucony partner
- Odważny
- Pakiet
- Pewny siebie
- Potężny
- Przeznaczony partner
- Przygoda na jedną noc
- Przymuszona miłość
- R18+
- Romans
- Samotny
- Seksowny
- Skazany
- Stoicki
- Wilkołak
- Zaborczy
- Zamień się w piękno
Rozdział 1
PERSPEKTYWA SERAPHINY
"Seraphina!"
Zerwałam się z łóżka, słysząc swoje imię wypowiedziane z naglącym tonem w głosie mojej matki przez telefon. Jej głos drżał, był ostry i kruchy.
"Mamo?" Moje gardło było szorstkie. Nie kontaktowała się ze mną od dziesięciu lat - chyba że chodziło o najgorsze wieści.
"Twój ojciec—" Jej oddech się zatrzymał, a potem załamał. "Został zaatakowany."
Mój żołądek się ścisnął. Lodowaty strach chwycił mnie.
"Co?!"
"O, Sera, on ledwo trzyma się życia!" moja matka zaszlochała złamanym głosem.
Natychmiast zrzuciłam kołdrę i wyskoczyłam z łóżka.
"Podaj mi adres szpitala," powiedziałam drżącym głosem. "Będę tam jak najszybciej."
Starałam się nie robić za dużo hałasu, pędząc po schodach, żeby nie obudzić mojego syna, Daniela. Światło pod drzwiami biura mojego męża, Kieran'a, mówiło mi, że nadal nie śpi. Jako Alfa stada, zawsze miał za dużo na głowie.
A jeśli miałabym być szczera ze sobą - za dużo żalu wobec mnie.
Dziesięcioletni błąd związał nas razem. Błąd, którego nigdy mi nie wybaczył.
Więc nie zamierzałam go niepokoić.
Gdy usiadłam za kierownicą, łzy spływały mi po twarzy.
Mój ojciec zawsze był niepokonany. Niezachwiany. Gigant mojego serca, nawet jeśli nigdy nie chciał mnie jako córki.
Nawet jeśli mnie nienawidził. Ale nigdy nie wyobrażałam sobie, że mógłby zostać mi odebrany w ten sposób—
Nacisnęłam pedał gazu do dechy.
Gdy dotarłam do szpitala, moja matka i brat siedzieli jak cienie przed salą operacyjną. Moja klatka piersiowa się ścisnęła. Czy gigant naprawdę upadnie?
Zawahałam się. Nie mogłam zmusić się, by podejść bliżej. Nie kiedy ich obrzydzenie wykluczyło mnie dawno temu. Po tej nocy dziesięć lat temu wymazali mnie. Dla świata mieli teraz tylko jedną córkę - Celeste.
Czy powinnam tu być?
Minęło dziesięć lat od naszej ostatniej rozmowy. Nawet po narodzinach Daniela, wszelka komunikacja z rodziną odbywała się przez Kieran'a. Mój ojciec jasno dał do zrozumienia - nigdy nie chciał mnie już widzieć.
Czy naprawdę chciałby zobaczyć mnie teraz?
A co jeśli nie? Co jeśli jego żal nie zniknął?
Zawahałam się, puls bijąc mi w uszach - aż ostry szelest drzwi sali operacyjnej przeciął moje myśli. Lekarz wyszedł, zdejmując rękawiczki z palców.
"Lekarzu!" Podbiegłam do niego, zanim zdążyłam się powstrzymać, mój głos drżał. "Jak się ma mój ojciec?"
Ponura wyraz jego twarzy mówił wszystko. "Przykro mi. Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy... ale jego obrażenia były zbyt poważne."
Przycisnęłam rękę do ust, tłumiąc szloch, który wzbierał w moim gardle.
"Czy on... odszedł?" Ethan, mój brat, ledwo na mnie spojrzał, zanim zwrócił się do lekarza, jego głos był szorstki.
"Jeszcze nie." Mężczyzna powoli potrząsnął głową. "Ale nie przetrwa nocy. Prosił o swoją córkę."
Zrobiłam instynktowny krok do przodu - potem zamarłam.
Jego córkę.
To nie mogłam być ja. Po dziesięciu latach obojętności i żalu, córką, którą mój umierający ojciec chciałby zobaczyć, nigdy nie mogłam być ja.
Śmiech Ethana był lodowaty. "Dziesięć lat, a nasza rodzina nadal płaci za twoje błędy!"
Odwróciłam się do niego, łzy spływające po policzkach. Dekada minęła, odkąd ostatni raz staliśmy tak blisko - odkąd na mnie spojrzał. Czas wyostrzył go w prawdziwego Alfę: szersze ramiona, twardsza szczęka, dominacja, która emanowała z niego falami.
Ale nienawiść w jego oczach?
To się nie zmieniło.
Moje serce skręciło się boleśnie, jakby pazury drapały ciało.
„Przez ciebie,” warknął na mnie, „Celeste wyjechała. Przez ciebie, nie może tu być. Przez ciebie, tata umrze z niespełnionym ostatnim życzeniem.”
„Tak, to wszystko moja wina.” Moje śmiech był gorzki, naznaczony dekadami bólu. „Po tylu latach, nadal jestem pierwsza do obwinienia. Nikogo nie obchodzi prawda—ani to, jak się czuję!”
Łzy wybuchły, mój wybuch zamroził Ethana na ułamek sekundy. Ale równie szybko, jego głos stał się ostry jak brzytwa:
„Twoje uczucia? Ukradłaś narzeczonego swojej siostrze i śmiesz mówić o uczuciach?”
Moje paznokcie wbiły się głęboko w dłonie, otwierając starą, brzydką bliznę.
Dziesięć lat temu, podczas Polowania na Krwawy Księżyc, właśnie skończyłam dwadzieścia lat—wiek, w którym każdy wilkołak znajduje swojego partnera. Po całym życiu bycia ignorowaną, desperacko pragnęłam tego związku.
Jako dziecko, głupio marzyłam, że to może być Kieran. Ale potem zakochał się w Celeste—doskonałej, promiennej Celeste, ukochanej całej watahy Frostbane—i szybko nauczyłam się swojego miejsca.
Kim byłam? Wadliwą córką Alfy, tą, która nawet nie potrafiła się przemienić. Niczym.
Kiedy nawet moja własna rodzina i wataha ledwo na mnie spoglądały, jak Kieran mógłby mnie chcieć? Nigdy nie spodziewałam się zmienić czegokolwiek. Ale tej nocy, gdy usłyszałam o jego nadchodzących zaręczynach z Celeste, ból przeciął głębiej niż jakiekolwiek pazury. Po raz pierwszy pozwoliłam sobie utonąć w alkoholu.
Spodziewałam się obudzić zapomniana w jakimś ciemnym kącie. Nigdy nie wyobrażałam sobie, że znajdę się naga w łóżku Kierana.
Alkohol wypalił moje zmysły. Ta noc pozostała mgłą rozbitych wspomnień. Zanim zdążyłam poskładać, co się stało, Celeste wpadła do pokoju—jej krzyk przeciął powietrze, gdy zobaczyła scenę.
Potem nastał chaos: histeryczne szlochy Celeste, pełne poczucia winy przeprosiny Kierana, jadowite szepty watahy, moje jąkające się wyjaśnienia—wszystko uciszone przez głośny policzek mojego ojca.
„Żałuję, że kiedykolwiek cię sprowadziłem na ten świat!”
Następstwa rozegrały się w stłumionym horrorze. Kieran niosący nieprzytomną Celeste do izby chorych. Ethan warczący na gapiów z watahy. Stłumiony płacz mojej matki. I oczy ojca—Boże—ten wyraz czystej odrazy. Zawsze wiedziałam, że mnie nienawidzi, ale nigdy z taką intensywnością, że odbierało mi dech.
„Nie zrobiłam...” Mój szept zmarł niesłyszany. Nikt nie słuchał. Nikt.
Z dnia na dzień stałam się ulubionym grzechem watahy do karania. Gdzie kiedyś wyśmiewali moje wadliwe przemiany, teraz spluwali „dziwka” jak błogosławieństwo. Nawet nisko postawione Omegi osaczały mnie w zacienionych korytarzach, ich ręce i obelgi były zbyt śmiałe. Kobiety żegnały się, gdy przechodziłam, sycząc „złodziejka mężów” jak klątwę.
Ciężar tego mnie przytłaczał. Kiedy adoratorzy Celeste zostawili groźby śmierci wyryte na moich drzwiach, zebrałam to, co miałam, i uciekłam pod nowym księżycem. Zamierzałam zniknąć na zawsze... aż zaczęły się poranne mdłości. Aż lekarz ogłosił moją ciążę całej Radzie Krwi.
To był jedyny powód, dla którego Kieran mnie poślubił. Był honorowym człowiekiem, Alfą, który nigdy nie opuściłby swojego dziedzica.
Jednak to rozdarło moją rodzinę.
Moi rodzice i brat nienawidzili mnie za złamanie serca Celeste. Wataha Kierana, NightFang, gardziła mną, ponieważ nie byłam Luną, której pragnęli. A Celeste była tak wściekła, że wyjechała za granicę.
„Zrujnowałaś wszystko!” Oskarżający głos Ethana przeciął moje myśli. Jego jadowite spojrzenie cięło głęboko. Nierozcieńczone po dekadzie.
Krew może czynić nas rodzeństwem, ale Ethan nigdy nie traktował mnie jak siostrę. Celeste była jedyną siostrą, którą cenił. Nienawidził mnie za to, że ją odpędziłam.
Czy to naprawdę była moja wina? Może jestem słaba i przeciętna, ale nigdy tak podła, by celowo uwieść kochanka mojej siostry. Ale to ich nie obchodziło. Potrzebowali tylko kogoś, kogo mogą obwinić.
„Widzisz to?” Moje ręce drżały, ale głos stwardniał jak zimowy mróz. „Mój głos nigdy nie był słyszany. Moje istnienie nigdy się nie liczyło. Więc powiedz mi, mamo—” Odwróciłam się do niej, gardło miałam ściśnięte. „Jeśli nigdy mnie nie chciałaś, czemu po prostu nie udusiłaś mnie w kołysce? Czemu udawałaś, że wciąż się liczę na tyle, by mnie tu wezwać?”
„Jak śmiesz mówić do mamy w ten sposób?!” ryknął Ethan, jego kły wydłużając się. „Małżeństwo z Kieranem nie uczyniło cię automatycznie Luną. Ten tytuł zawsze był przeznaczony dla Celeste!”
„Nigdy o to nie prosiłam!” warknęłam z goryczą w głosie. „Byłam gotowa zniknąć. Mogliście pozwolić Celeste i Kieranowi mieć ich idealną ceremonię parowania i udawać, że nigdy nie istniałam!”
Usta Ethana wykrzywiły się szyderczo. „Nie graj męczennika,” wyszydził. „Dobrze wiedziałaś, że Kieran nigdy nie porzuci swojego szczeniaka—”
„Ethan!” Komenda matki niosła najlżejszy cień jej dawnej autorytetu Luny, choć jej zapach teraz przesiąknięty był tylko zmęczeniem i żalem. „Dość. Nie zmarnujemy ostatnich chwil twojego ojca na tę starą waśń.”
Nawet nie mogła na mnie spojrzeć, gdy mówiła: „Idź zobaczyć się z ojcem.” Jej wzrok uciekł, jakby widok mnie sprawiał jej ból. Ethan rzucił mi ostatnie, jadowite spojrzenie, zanim osunął się na krzesło.
Zbierając się w sobie, otworzyłam drzwi.
Strach niemal mnie dusił – strach przed zobaczeniem tego znajomego rozczarowania w jego oczach po raz ostatni. Ale kiedy zobaczyłam go leżącego tam, mężczyznę, którego całe życie bałam się i pragnęłam zadowolić...
Zniknął ten potężny obraz z moich koszmarów. Ojciec, który kiedyś wydawał się niepokonany, teraz leżał nieruchomo, jego klatka piersiowa owinięta bandażami, twarz poszarzała. Oczy, które zawsze płonęły pogardą, gdy na mnie patrzyły... teraz nie wyrażały nic.
Łzy spływały mi po twarzy. Dlaczego to tak bardzo bolało?
Ten człowiek – ten gigant, który nienawidził mnie od chwili, gdy okazało się, że jestem bezwilkowa. Który patrzył na Celeste z dumą, a na mnie ze wstydem.
Wspomnienie naszego ostatniego spotkania wciąż drapało moje serce.
Nie było ślubu dla mnie i Kierana. Żadnej uroczystości. Tylko żelazny uścisk ojca zmuszający mnie do złożenia podpisu na akcie małżeństwa.
„Teraz dostałaś to, czego chciałaś,” warknął, jego alfa siła dławiąc powietrze między nami. „Od tego dnia nie jesteś moją córką.”
Nigdy nie płakałam tak gwałtownie – nigdy nie błagałam tak desperacko. Ale wszystko, co zyskałam, to była zamarznięta linia jego pleców i jego ostatnia, jadowita klątwa:
„Twoje narodziny były błędem, Serafina. Odważ się pokazać swoją twarz ponownie, a przysięgam, że nigdy nie zaznasz ani chwili szczęścia.”
Dotrzymał swojej obietnicy.
Jego klątwa zatruła każdą chwilę mojego życia, podczas gdy mój „honorowy” mąż zamienił nasze małżeństwo w pozłacaną klatkę swoim niekończącym się milczeniem i pogardą.
Powinnam była ich wszystkich nienawidzić – tej rodziny, tego losu.
Ale kiedy palce mojego ojca słabo drgnęły na pościeli, moje zdradzieckie serce zabiło mocniej. Zanim zdążyłam pomyśleć, byłam przy jego boku, ściskając jego lodowatą dłoń.
„Tato?” Mój głos drżał od czegoś niebezpiecznie bliskiego nadziei.
Jego blade usta lekko się rozchyliły, jakby walcząc o uformowanie słów.
Ale zanim zdążył cokolwiek powiedzieć—
BIIIP—!
Monitor serca wydał przeraźliwy dźwięk. Linia na ekranie spłaszczyła się.
"NIE!" Krzyk wyrwał się z mojego gardła. Nie mógł odejść—nie w ten sposób. Nie zanim zobaczyłam przebaczenie w jego oczach. Nie zanim mogliśmy rozplątać węzły wiążące nasze serca.
Drzwi otworzyły się z hukiem. Ethan i Matka odepchnęli mnie na bok, rzucając mnie na podłogę.
"On odszedł..." Matka osunęła się na Ethana, jej ciało drżało od gwałtownych szlochów. "Mój partner... mój Alfa...!"
Żal Ethana dławił go w milczeniu—do momentu, gdy jego wzrok zatrzymał się na mnie. Jego wilk był na powierzchni, zęby obnażone. Nie wątpiłam ani przez chwilę, że rozerwie mi gardło. Dopóki Matka nie chwyciła go za ramię.
"Żmija," syknął. "Jakikolwiek skrawek szczęścia, którego się trzymasz—wyrwę ci go."
Pusty śmiech odbił się echem w moim umyśle. Dlaczego wszyscy byli tak obsesyjnie skupieni na odbieraniu mi szczęścia? Czegoś, czego nigdy nie miałam.
Lekarz wszedł, szepcząc do mojej matki, "Luna, musimy przygotować ciało Alfy Edwarda."
Bezmyślnie wyszłam na korytarz, moja dusza zdarta do żywego, łzy płynęły bez kontroli. Gdy przybyła elita stada, nikt mnie nie zauważył—tak jak zawsze.
Ale ich obojętność teraz ledwo mnie dotknęła. Stałam oszołomiona przed komnatą, w której spoczywało ciało Ojca, wciąż nie mogąc pojąć prawdy, że już nigdy nie otworzy dla nas oczu—
Aż głos Kierana przeciął ciszę.
"Moje najgłębsze kondolencje, Małgorzato." Ujął dłonie mojej matki, w każdym calu oddany zięć. "Zapewniam, że pomogę Ethanowi we wszystkich przygotowaniach."
Światło księżyca wpadające przez okna złociło jego szerokie ramiona, srebrne pasma przy skroniach tylko podkreślały aurę Alfy w pełni sił. Ani jeden włos nie był nie na miejscu, mimo nocnego wezwania.
Najgroźniejszy Alfa Stada Nocnych Kłów. Samą swoją obecnością kontrolował atmosferę.
"Twoja obecność mnie pociesza, Kieran," Matka płakała, chwytając jego ramię.
Gdy ją objął, te przenikliwe ciemne oczy znalazły moje ponad jej ramieniem—po czym odwróciły się, jakby dostrzegając plamę na ścianie.
"Co dokładnie się stało?" zapytał, zwracając się do Ethana. "Jak Edward mógł zostać zaatakowany?"
Szczęka Ethana zacisnęła się. "Rutynowy patrol graniczny. Ale te przeklęte łotry przyszły w liczbach, jakich nigdy nie widzieliśmy—uzbrojeni w srebrne bronie." Jego gardło pracowało, gdy walczył o kontrolę. "To była zasadzka. Ojciec nie miał szans."
Nowe szlochy mojej matki wypełniły korytarz. Kieran chwycił ramię Ethana—
"Łotry za to zapłacą," przysiągł.
Krążyłam na obrzeżach, outsider w tragedii własnej rodziny.
Troje z nich—Matka, Ethan i Kieran—stali zjednoczeni w żalu, nieprzenikniony krąg, którego nie mogłam przebić.
"Zawiadomiłem Celeste," dodał nagle Ethan. "Powinna wkrótce przyjechać."
"O, moja biedna dziewczynka!" Matka płakała w ręce. "Żeby przegapiła ostatnie chwile swojego ojca..."
Mój wzrok niechcący powędrował na twarz Kierana.
Nasze oczy spotkały się ponownie.
Jego wyraz twarzy pozostał nieczytelny—arktyczny, oceniający, całkowicie pozbawiony ciepła.
Dziesięć lat dzieliliśmy łóżko, a on nadal wydawał się być galaktyki daleko. Nigdy nie dotknęłam jego serca.
A teraz, z powrotem Celeste, straszna prawda przygniotła moją pierś jak żelazny ciężar: miałam stracić swoją drugą rodzinę.
Gdyby mój wilk żył we mnie, zawyłby nisko w gardle. Nie wiedziałam, czy przetrwam nadchodzącą burzę—ale jedno płonęło jaśniej niż strach:
Bez względu na to, co nadejdzie, nikt nie zabierze mi mojego syna.
Nikt.
Ostatnie Rozdziały
#348 Rozdział 348
Ostatnia Aktualizacja: 2/18/2026#347 Rozdział 347
Ostatnia Aktualizacja: 2/18/2026#346 Rozdział 346
Ostatnia Aktualizacja: 2/18/2026#345 Rozdział 345
Ostatnia Aktualizacja: 2/18/2026#344 Rozdział 344
Ostatnia Aktualizacja: 2/18/2026#343 Rozdział 343
Ostatnia Aktualizacja: 2/18/2026#342 Rozdział 342
Ostatnia Aktualizacja: 2/18/2026#341 Rozdział 341
Ostatnia Aktualizacja: 2/18/2026#340 Rozdział 340
Ostatnia Aktualizacja: 2/18/2026#339 Rozdział 339
Ostatnia Aktualizacja: 2/18/2026
Może Ci się spodobać 😍
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Narzeczona Wojennego Boga Alpha
Jednak Aleksander jasno określił swoją decyzję przed całym światem: „Evelyn jest jedyną kobietą, którą kiedykolwiek poślubię.”
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.
Od Zastępczyni do Królowej
Zrozpaczona, Sable odkryła, że Darrell uprawia seks ze swoją byłą w ich łóżku, jednocześnie potajemnie przelewając setki tysięcy na wsparcie tej kobiety.
Jeszcze gorsze było podsłuchanie, jak Darrell śmieje się do swoich przyjaciół: "Jest przydatna—posłuszna, nie sprawia problemów, zajmuje się domem, a ja mogę ją przelecieć, kiedy tylko potrzebuję ulgi. Jest właściwie żywą pokojówką z korzyściami." Robił obleśne gesty, które wywoływały śmiech jego przyjaciół.
W rozpaczy Sable odeszła, odzyskała swoją prawdziwą tożsamość i poślubiła swojego sąsiada z dzieciństwa—Lykańskiego Króla Caelana, starszego od niej o dziewięć lat i jej przeznaczonego partnera. Teraz Darrell desperacko próbuje ją odzyskać. Jak potoczy się jej zemsta?
Od zastępczyni do królowej—jej zemsta właśnie się zaczęła!
Związana z Panem Blackiem
Oboje się zakochali, ale czy ta miłość przetrwa na zawsze?
Śledź piękną historię Adama Blacka i Tii Nelson.












