Rozdział 120

SERAPHINA’S POV

Kolacja z Mają była pierwszą prawdziwą przerwą, jaką miałam od dni.

Obie zbyt zmęczone, by wracać do domu i gotować, usiadłyśmy w zacisznym kącie stołówki OTS, gdzie zapach pieczonej jagnięciny mieszał się z czosnkiem i rozmarynem.

Stały szum głosów wypełniał przestrzeń - studenc...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie