Rozdział 134

PERSPEKTYWA SERAPHINY

Kwatera główna OTS tętniła życiem, zanim pierwszy promień słońca przebił niebo.

Szmer głosów, szuranie butów po wypolerowanym i chropowatym kamieniu, zapach nerwów ostry jak miedź w powietrzu – wszystko to mieszało się, tworząc prąd, który pchał mnie naprzód.

Dziś był pierwszy ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie