Rozdział 165

SERAPHINA’S POV

Moja dłoń zamarła, gdy głaskałam włosy Daniela. Przez chwilę myślałam, że się przesłyszałam. Głos mojego syna był miękki, ciężki od snu, ale słowa były na tyle wyraźne, że odebrały mi dech.

„Gratulacje z okazji zdobycia swojego wilka,” powiedział.

Pokój zdawał się zastygnąć wokół ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie