Rozdział 178

CELESTE’S POV

Whisky paliło moje gardło jak płynny ogień.

Rzuciłam szklankę na ladę i skinęłam na następną. Barman się zawahał - pewnie dlatego, że już wypiłam za dużo - ale jedno moje spojrzenie sprawiło, że nalał mi kolejną.

Bas dudnił przez głośniki w Luna Noire, wibrując o drewno i metal jak pul...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie