Rozdział 22

POV KIERANA

Moje ramię wciąż piekło tam, gdzie Sera mnie dotknęła.

Kontakt był krótki, ale pełen napięcia, które iskrzyło jak żywy przewód. Patrzyłem na wyjście długo po tym, jak ona i Lucian zniknęli, a pod skórą wciąż czułem elektryczne mrowienie - gniew, niedowierzanie. Coś jeszcze, czego nie chc...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie