Rozdział 226

PERSPEKTYWA SERAPHINY

Alina wyszła całkowicie spomiędzy drzew, a świat wokół niej wyostrzył się, jakby sam las kłaniał się z szacunkiem.

Była najpiękniejszym stworzeniem, jakie kiedykolwiek widziałam.

Jej sierść lśniła jak płynne srebro, każdy włos łapał światło, gdy się poruszała, niemal iryzujący...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie