Rozdział 239

PERSPEKTYWA SERAPHINY

Usta Kierana zderzyły się z moimi, a przez jedno zawieszone, rozdzierające bicie serca świat zniknął spod moich stóp.

Więź zapłonęła, dziki ogień przechodzący przez każdy nerw, każdy centymetr skóry, każde miejsce, które dotknął, i każde, którego nie dotknął.

Jego dłonie chwyci...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie