Rozdział 240

Maya przeszła przez pięć etapów żałoby, gdy powiedziałam jej, że wyjeżdżam.

Zaprzeczenie: „Absolutnie nie! Nie zostawiasz mnie znowu! Życie jest takie cholernie nudne bez ciebie!”

Gniew: „Obwiniam Kierana! Obwiniam twoją cholerną rodzinę! Obwiniam ciebie, do diabła!”

Targowanie się: „Dobrze. Mogę je...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie