Rozdział 263

PERSPEKTYWA SERAPHINY

Szybko zrozumiałam coś, gdy walka się przedłużała: moje interwencje nie zmieniły losów. Nie do końca.

Równowaga nie przesunęła się na naszą korzyść.

Zatrzymała jedynie pogarszanie się sytuacji.

Moja obecność zmniejszyła presję, kupiła kilka sekund, rozbiła założenia.

Ale łotrzy...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie