Rozdział 282

SERAPHINA’S POV

Morska bryza nie puszczała łatwo.

Wiedziałam, że mój czas tutaj jest ograniczony, ale to nie łagodziło bólu, gdy nadszedł koniec.

Ostatnie dni zlały się w jedno, pełne słodko-gorzkich chwil.

Corin był nieustępliwy, ale uprzejmy, zmuszając mnie do różnych ćwiczeń psychicznych, aż...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie