Rozdział 289

PUNKT WIDZENIA KIERANA

Gavin nie zapukał; rzadko to robił, gdy wiedział, że jestem sam.

Przeglądałem harmonogramy patroli, gdy zatrzymał się tuż przy wejściu do biura, skrzyżował ramiona i przybrał ten celowo neutralny wyraz twarzy, który zawsze zapowiadał coś ważnego.

„Zostały dostarczone.”

Nie pod...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie