Rozdział 38

PUNKT WIDZENIA MAYI

Cholera, był gorący.

Nie mogłam przestać myśleć, że może sparing nie był tą aktywnością fizyczną, którą powinnam się zajmować z moim partnerem.

Te umięśnione ramiona z pewnością lepiej by się sprawdziły, trzymając mnie przyciśniętą do ściany, niż rzucając ciosy.

"Nie zdawałem sob...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie