Rozdział 439

POV „ZARY”

Nie widziałam Luciana od kilku dni.

Na początku wmawiałam sobie, że to nic nie znaczy.

On zawsze był zajęty. Wiecznie w biegu, wiecznie coś układał w głowie. Zawsze dźwigał coś cięższego, niż kiedykolwiek pozwalał komukolwiek zobaczyć.

Nawet kiedy był ze mną, czasem odpływał myśla...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie