Rozdział 44

PERSPEKTYWA CELESTE

Seraphina była utrapieniem mojego zasranego życia.

W chwili, gdy wkroczyła na czerwony dywan w tej gwiaździstej sukni, z włosami ułożonymi jakby należała do rodziny królewskiej, wiedziałam, że wszystko pójdzie nie tak.

To było jak życie w pokręconej wersji Kopciuszka, gdzie byłam...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie