Rozdział 46

PERSPEKTYWA SERAPINY

Nie miałam zamiaru się do nich zbliżać. Przysięgam na Księżyc, nie miałam.

Byłam więcej niż szczęśliwa, mogąc zostawić Kierana i Celeste samych, aby mogli roztrząsać swoje pokręcone relacje, ale moje zranione kostki mnie powstrzymywały.

I chociaż nie chciałam ich widzieć, byłam ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie