Rozdział 63

PERSPEKTYWA SERAPHINY

Nie mogłam mówić. Słowa nie chciały wyjść – nie dlatego, że nie wiedziałam, co powinnam powiedzieć, ale dlatego, że wszystko we mnie buntowało się przeciwko graniu w tej pokręconej sztuce.

Zostałam wrzucona na scenę jak niechętny dubler w przedstawieniu, na które nigdy nie zgło...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie