Rozdział 71

SERAPHINA’S POV

Obudziłam się na skutek ruchu – wstrząsów kół na nierównym terenie.

Głowa mi pulsowała, w ustach miałam smak miedzi, a przez chwilę nie mogłam sobie przypomnieć, gdzie jestem ani dlaczego nie mogę ruszyć rękoma. Potem mnie olśniło.

Restauracja. Łotrzy. Personel. Cholerny SUV.

Zachłys...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie