ROZDZIAŁ 279

ZIMA

Damien.

Ale nie ten Damien, którego znałam.

Jego leniwy uśmiech jest tam, zakrzywiony na tyle, by wyglądać znajomo.

Ale jego oczy...

Są puste.

Zimne.

Drgnęłam bezmyślnie, próbując się odsunąć, a kajdanki zacisnęły się mocniej, wbijając się w moje nadgarstki, gdy zatrzymał się tuż prz...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie