ROZDZIAŁ 280

ZIMA

„ETHAN!” krzyczy.

Całe jego ciało szarpie się, pięści zaciskają, żyły na szyi napinają się jak za mocno naciągnięte sznury.

Drgnę gwałtownie, z trudem łapiąc oddech, gdy moje ciało odskakuje od więzów.

Krzesło trzeszczy pod spodem.

Oddech więźnie mi w gardle.

Ethan.

Myśli, że zabiłam...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie