Rozdział 74

Kiedy Sophia wróciła z toalety, Caspian zjeżdżał właśnie na zjeżdżalni z Yves’em.

Qiana stała niedaleko i widząc, że mina Sophii wróciła do normy, nie zadawała żadnych pytań.

— Chodźmy. — Sophia ujęła dłoń Yves’a. — Czas do domu.

Yves rzucił jeszcze jedno, niechętne spojrzenie na zjeżdżalnię, ale...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie